Pies wytropił poszukiwanych przestępców

/ twitter.com/@PolskaPolicja

  

Poszukiwanych listem gończym kobietę i mężczyznę wytropił w jednym z mieszkań przy ul. Górnośląskiej w Kaliszu pies policyjny. Mężczyznę znalazł pod łóżkiem, a kobietę w szafie pod stertą ubrań.

Policjanci z Zespołu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób zauważyli w rejonie skrzyżowania ul. Polnej z Górnośląską w Kaliszu samochód, którym podróżowali 33-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna. Oboje byli poszukiwani listem gończym.

- Policjanci podjęli próbę zatrzymania pojazdu, jednak kierowca nie zatrzymał się do kontroli. Samochód zatrzymał się przy ulicy Górnośląskiej, a znajdujące się w nim osoby wbiegły do bramy – powiedziała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Na miejsce skierowano funkcjonariusza z psem.

- Pies od razu podjął trop z zaparkowanego na chodniku auta i doprowadził policjantów do jednego z mieszkań. Drzwi po dłuższym czasie otworzyła 58-letnia kobieta – relacjonowała rzecznik.

Podczas przeszukania policjanci z psem odnaleźli kobietę i mężczyznę. On ukrył się pod łóżkiem, a ona w szafie pod stertą ubrań. Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do aresztu śledczego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramatyczne sceny w Paryżu! Dziennikarz postrzelony w twarz trafił do szpitala. WIDEO

zamieszki w Paryżu / twitter.com/screenshot/@lucas_rtfrance

  

W światowych agencjach, a także w mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów relacjonujących dzisiejsze protesty "żółtych kamizelek". W przeciwieństwie do zwykle bardzo lakonicznych komunikatów francuskich władz, można w tych materiałach zobaczyć dramatyczne sceny. Na jednym z profili na Twitterze pojawił się film na którym widać postrzelonego w twarz dziennikarza.

Do starć z policją doszło m.in. w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący policjanci użyli tam gazu łzawiącego. Demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Według komunikatów policji zatrzymano co najmniej 61 osób.

Demonstranci skandowali: „Jesteśmy tutaj, nawet jeśli Macron nie chce”, „Nigdy się nie poddamy”, „Chcemy żyć, a nie wegetować” oraz „Wszystkiego najlepszego”.

Na jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych widać postrzelonego w twarz dziennikarza, który prawdopodobnie stał się przypadkową ofiarą interwencji francuskiej policji. Żurnalista został ciężko ranny, mimo, że był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, specjalny, oznakowany napisem "PRESS" strój i hełm z maską przeciwgazową. 

Światowe agencje publikują wstrząsające filmy z zamieszek we francuskiej stolicy.

Policja zabezpieczała restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad. W Paryżu odbyły się trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji.

Zamknięto kilkadziesiąt stacji metra, wstrzymano ruch na kilku liniach autobusowych i lokalnych pociągach RER. Na Placu Włoskim w Paryżu zdemolowane zostały centrum handlowe oraz placówka banku HSBC.

Dzisiejsze demonstracje odbyły się z okazji pierwszej rocznicy wyjścia na ulicę "żółtych kamizelek". Oprócz Paryża protestowano także w innych dużych miastach, w tym w Bordeaux, Lille, Lyonie, Marsylii, Nantes i Tuluzie. Francuskie służby nie podały dotychczas, ilu manifestantów demonstrowało w całym kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl