To już nawet nie jest śmieszne. Trzaskowski właśnie osiągnął szczyt żenady. Ławeczka nie pomogła?

Dwadzieścia… zaledwie dwadzieścia osób przyszło dziś na kolejne spotkanie z kandydatem Platformy na stanowisko prezydenta Warszawy. Co ciekawe, osiem osób z tej dwudziestki stanowili... dziennikarze, a jeszcze co najmniej trzech – to konserwatywni blogerzy. Trzaskowskiemu jak nie idzie.... to nie idzie. W pewnym momencie najwyraźniej miał już dość nawet robienia dobrej miny do złej gry. Jak informowali obecni na miejscu internauci… zabroniono im nagrywać rozmowę posła PO z wyborcami.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Rozmowy Trzaskowskiego na ławce w ramach kampanii wyborczej stały się już słynne. Przede wszystkim za sprawą kilku jego wpadek.

CZYTAJ WIĘCEJ: Oj Trzaskowski, Trzaskowski... Kandydat PO i dwie wpadki w jednym wpisie. To przebija wszystko!

CZYTAJ WIĘCEJ: Warszawiak znokautował Trzaskowskiego. Tę pogawędkę polityk PO zapamięta na długo. WIDEO

Dziś odbyło się jego kolejne „spotkanie na ławce”. Kandydat PO zaprosił wyborców na godz. 17:00 na Stary Mokotów. „Porozmawiajmy o Warszawie” – zachęcał na Twitterze.

Jednak nawet o godz. 17:11 na miejscu pojawiło się nie więcej niż dwadzieścia osób…

Sporą część całej grupy zebranych stanowili przedstawiciele mediów, było też kilku blogerów…

Aby było jeszcze bardziej „obywatelsko”, internautom nie pozwolono nagrywać rozmowy Trzaskowskiego z wyborcą…

Na tym się jednak nie skończyło...

No i podsumowując...

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#PO #ławka #Trzaskowski

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo