MŚ 2018 - Znamy wartość drużyn! Najdrożsi Francuzi, Polacy w drugiej dziesiątce

Kylian Mbappe to najdroższy piłkarz reprezentacji Francji. Wart jest 187 mln euro / by Cyryl Wenediktow, CC 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kylian_Mbappe_celebrating_-_March_2018.jpg

  

Analitycy z CIES Football Observatory wyliczyli wartość poszczególnych reprezentacji na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej. Najdroższą ekipę do Rosji wysyłają Francuzi. Polacy zajmują w tym zestawieniu 14. miejsce.

Najdroższą reprezentacją na mundialu jest Francja. Wartość piłkarzy Tricolores wycenia się na 1,41 mld euro. Na drugim miejscu znajdują się Anglicy, a na trzecim Brazylijczycy. W tym zestawieniu Polska zajmuje 14. miejsce. Najdroższym piłkarzem reprezentacji Polski według CIES jest oczywiście Robert Lewandowski. Jego wartość wycenia się na 94 miliony euro, co stanowi 32% całej naszej kadry.

Jak w tym zestawieniu wypadają nasi grupowi rywale? Droższą drużynę ma Senegal, zajmujący 12. miejsce - wartość tego zespołu wycenia się na 312 mln euro. Na miejscu 15. Kolumbia, z kolei Japończycy są zdecydowanie najtańszą ekipą grupy H, ich wartość to jedynie 61 mln euro, czyli... mniej niż sam Lewandowski.

Ekipą, której piłkarze są najmniej warci na rynku w trakcie mundialu, jest Panama. Wartość zespołu oszacowano na 15 mln euro.

Wartość reprezentacji wg. CIES Football Observatory:

1. Francja - 1,41 mld euro;
2. Anglia - 1,39 mld euro;
3. Brazylia - 1,27 mld euro;
4. Hiszpania - 965 mln euro;
5. Argentyna - 925 mln euro;
6. Niemcy - 895 mln euro;
7. Belgia - 835 mln euro;
8. Portugalia - 656 mln euro;
9. Urugwaj - 529 mln euro;
10. Chorwacja - 416 mln euro;
---
12. Senegal - 312 mln euro;
---
14. Polska - 293 mln euro;
---
15. Kolumbia - 279 mln euro;
---
25. Japonia - 61 mln euro;

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: football-observatory.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi Hartmana. „Powinien stracić miejsce pracy!”

"Studio Prasowe" / screenshot/ Telewizja Republika

  

W programie Adriana Stankowskiego, emitowanym na antenie Polskiego Radia 24 i Telewizji Republika, dyskutowano m.in. na temat niedawnej wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję". - Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje - mówił Jacek Łęski w "Studiu Prasowym".

Profesor Jan Hartman, znany lewicowy ideolog, słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi, w Święto Wojska Polskiego, postanowił być pierwszoplanową postacią w mediach społecznościowych. Naukowiec stwierdził, że... w 1920 roku to Polska napadła na Rosję. Ten temat najbardziej rozgrzewał emocje w dzisiejszym programie "Studio Prasowe".

[polecam:https://niezalezna.pl/283849-kolejna-prowokacja-skandaliczny-wpis-hartmana-zasugerowal-ze-polacy-napadli-na-rosje]

"Jan Hartman jest, jeśli się nie mylę, kierownikiem katedry etyki w Uniwersytecie Jagiellońskim jednej z największych i najbardziej szacownych instytucji polskiej nauki i człowiek, który ma tego rodzaju funkcję, który publicznie występuje, który publicznie jest na tych salonach opozycyjnych fetowany – on wygłasza tezę bolszewicką, sto lat po bitwie warszawskiej"

- podkreślił Jacek Łęski.

"To nie jest kuriozum, tylko to świadczy o jakiejś patologii polskiego życia publicznego. Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje. Tak uważam"

- dodał dziennikarz TVP.Info.

Łęski dodał, że jego zdaniem powinno się eliminować z życia publicznego ludzi, którzy propagują ideologię nazistowską i faszystowską. – Mamy to w polskim prawie – mówił.

"Przez to, że taki Hartman potrafi takie rzeczy publicznie opowiadać i się na to nie reaguje, to potem tego typu rzeczy [o tym, że to Polacy zaatakowali Rosję – red.] są powtarzane przez ludzi, którzy nie znają historii"

- wskazał dziennikarz, dodając, że w taki właśnie sposób szerzy się bolszewicka propaganda. - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien w trybie dyscyplinarnym zająć się ta sprawą - ocenił Łęski.


Skandaliczna wypowiedź ws. polskiej napaści na Rosję, nie jest pierwszą wypowiedzią Hartmana, która budzi ogromne kontrowersje. W przeszłości "zasłynął" on m.in. stwierdzeniem, że należy rozważyć dyskusję o legalizacji związków kazirodczych, szerokim echem odbiły się też jego wypowiedzi o "zdradzie Żydów". A w ostatnim czasie? Prof. Hartman stanął w obronie dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem alkoholu (2,6 promila) spowodował kolizję na autostradzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl