Trump nazwał Kim Dzong Una "bardzo utalentowanym człowiekiem", który "bardzo kocha swój kraj". Zapowiedział, że zaprosi go do Białego Domu. Dodał, że po szczycie bardzo zmienią się relacje USA z Koreą Północną i całym Półwyspem Koreańskim.

Media zwracają uwagę na liczne serdeczne gesty między przywódcami USA i Korei Północnej. Jednym z nich miało być m.in. zaproszenie Kima do obejrzenia wnętrza słynnego samochodu prezydenta USA, tzw. "bestii".