Ostatni sprawdzian przed mundialem. Dziś biało-czerwoni zmierzą się z Litwą

Robert Lewandowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Podobnie jak przed Euro 2016, także przed mistrzostwami świata w Rosji Litwa będzie ostatnim rywalem polskich piłkarzy. Dziś (godz. 18) obie drużyny zmierzą się w meczu towarzyskim na PGE Narodowym, a jutro przed południem biało-czerwoni odlecą do Rosji.

Kadrowicze Adama Nawałki podkreślają, że choć myślami są już przy mundialu, to każdy mecz drużyny narodowej jest ważny. Myśli o wybitnie towarzyskim charakterze spotkania nie dopuszcza również sam selekcjoner.

Mamy swoje założenia taktyczne do zrealizowania, chcemy uzyskać korzyści szkoleniowe dla całej drużyny. Dlatego pełna mobilizacja i koncentracja

- podkreślił Nawałka i dodał, że oczekuje od swoich piłkarzy lepszej dyspozycji niż w piątkowym pojedynku z Chile (2:2), kiedy mogli czuć w nogach trudy zgrupowania w Arłamowie.

Litwa jest ostatnia tradycyjnym czerwcowym rywalem biało-czerwonych. W 2014 roku w Gdańsku było 2:1 dla gospodarzy, co później przełożyło się na dobrą postawę w kwalifikacjach mistrzostw Europy. Przed Euro 2016 w Krakowie padł bezbramkowy remis, a później Polacy osiągnęli we Francji ćwierćfinał.

Nie mam nic przeciwko, żeby taki scenariusz się powtórzył. Myślę, że Polacy też byliby zadowoleni

- zauważył trener Litwinów Edgaras Jankauskas.

Bilans dotychczasowych 10 meczów z Litwą to po cztery zwycięstwa Polski i remisy oraz dwie porażki. Bramki: 13-8 na korzyść biało-czerwonych.

Dziś polscy piłkarze sprawdzą formę, pożegnają się z własnymi kibicami, których na trybunach ma zasiąść ok. 50 tysięcy, a w środę przed południem wylecą do Soczi, gdzie będzie ich baza podczas mundialu.

Zanim biało-czerwoni i Litwini wyjdą na murawę PGE Narodowego ma zapaść decyzja, czy w samolocie do Rosji znajdzie się miejsce dla Kamila Glika. Zmagający się od tygodnia z urazem barku obrońca wraca z Francji i wraz z lekarzem reprezentacji Jackiem Jaroszewskim ma się udać na konsultację i wykonać kolejne testy funkcjonalne. Wczoraj - po badaniach we Francji - klub Glika AS Monaco zezwolił mu na dołączenie do drużyny narodowej.

Przed pierwszym gwizdkiem odbędzie się też uroczyste pożegnanie z reprezentacją Pawła Brożka, Arkadiusza Głowackiego, Rafała Murawskiego i Sebastiana Mili.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Senator z PO straszył... klątwą i ryzykowaniem życia. „Można mówić o próbach zastraszenia”

na zdjęciu senator PO Jerzy Fedorowicz / M. Józefaciuk - Kancelaria Senatu

  

Gigantyczne emocje wywołały słowa senatora PO Jerzego Fedorowicza o politykach opozycji, którzy zdecydowaliby się przejść na stronę PiS. Odnosząc się do jego wypowiedzi zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel nie przebiera w słowach i zwraca uwagę, że w tym przypadku z pewnością „można mówić o próbach zastraszenia”.

Fedorowicz pytany był w piątek przez dziennikarzy, czy ktoś z senatorów opozycji może przejść na stronę PiS, aby zapewnić temu klubowi większość.

Człowiek, który w tym momencie, w którym taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń, to jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo. Ja takiego człowieka wśród ludzi wybranych przeciwko dzisiejszej władzy nie znam.
- odpowiedział senator.
[polecam:https://niezalezna.pl/293525-jakie-moga-byc-konsekwencje-przejscia-do-klubu-pis-polityk-po-zycie-swoje-swoich-dzieci-i-wnukow]

Do słów senatora Platformy Obywatelskiej odniósł się zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. Radosław Fogiel podkreślił, że jest to pewna nowość na scenie politycznej - jeśli chodzi o język polityczny.

Mam nadzieję, że pan senator się tylko zagalopował, bo wypowiedzi, w których używa się sformułowań, że ktoś miałby obawiać się o życie nie tylko swoje, ale też swoich dzieci i wnuków są bardzo niepokojące i budzą bardzo złe skojarzenia. Myślę, że są niedopuszczalne w dyskursie politycznym i w przestrzeni publicznej. Oczekiwalibyśmy oczywiście wycofania się z tych słów. Chyba, że to są jakieś nowe standardy w Platformie Obywatelskiej, które już sugerowałyby jednak organizację innego typu niż partia polityczna
- mówił Fogiel.

Dopytywany, czemu te słowa miały służyć i czy były przestrogą dla senatorów opozycji wicerzecznik PiS odparł, że „w tej formule przestroga to bardzo delikatne słowo”.

Myślę, że tu raczej można mówić o próbach zastraszenia.
- podkreślił.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość - 51 mandatów. „Pakt senacki” to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), Lewica (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15). W ramach „Paktu senackiego” w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także startujący z własnych komitetów: obecna senator niezależna Lidia Staroń, prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz były sekretarz generalny PO i były wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl