Obaj przywódcy wymienili kilka słów, ściskając sobie dłonie przez około 20 sekund. Żaden z nich nie uśmiechał się, gdy pozowali do zdjęć w pokoju udekorowanym flagami USA i Korei Płn. Szczyt odbywa się w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w Singapurze.

Trump i Kim rozmawiali początkowo w cztery oczy, w towarzystwie jedynie tłumaczy. Według niektórych źródeł spotkanie  miało potrwać nawet dwie godziny, ale było to ok. 45 minut.

Około 9:50 czasu miejscowego (3:50 nad ranem w Polsce) Trump i Kim wyszli z pokoju i zasiedli przy stole w towarzystwie innych członków obu delegacji. Obok amerykańskiego prezydenta usiedli m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo i doradca ds. bezpieczeństwa John Bolton. Po stronie północnokoreańskiej jest m.in. wysoki rangą urzędnik Kim Jung Czol, uważany za prawą rękę Kim Dzong Una.

Po spotkaniu "w cztery oczy" Trump powiedział dziennikarzom, że było ono "bardzo dobre" i ma on z Kim Dzong Unem "znakomitą relację".