Dostał 63 tys. euro mandatu!

/ Free-Photos; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Aż 63 tys. euro wyniósł mandat dla fińskiego kierowcy, który na Wyspach Alandzkich przekroczył dozwoloną prędkość o 21 kilometrów na godzinę. Był nim najbogatszy mieszkaniec archipelagu Anders Wikloef.

Mężczyzna został zatrzymany na drodze, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Mandat został wystawiony dopiero w poniedziałek z powodu skomplikowanych kryteriów finansowych.

- Radar wskazał, że mój samochód jechał 71 kilometrów na godzinę - powiedział Wikloef lokalnemu dziennikowi „Alandstidningen”, którego notabene jest właścicielem.

Mandaty za przekroczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę wynoszą w Finlandii 70-155 euro. Kara za przekroczenie prędkości powyżej 20 km/h obliczana jest natomiast proporcjonalnie do dochodów kierowcy.

- W moim przypadku mandat wyliczono na 63 240 euro, ponieważ moje miesięczne dochody netto - jak przedstawił to policji urząd skarbowy - to 416 463 euro - powiedział.

Wikloef został zatrzymany za przekroczenie prędkości również przed pięcioma laty. Wtedy zapłacił 95 tysięcy euro za jazdę z prędkością 77 km/h w miejscu, w którym obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

- Można powiedzieć, że na biednego nie trafiło, ale wolałbym przeznaczyć te pieniądze na przedszkola, dom dziecka lub inne charytatywne cele, a tak idą do budżetu państwa, a później nie wiadomo gdzie - skomentował sprawę biznesmen.

Dodał, że jakiś czas nie będzie jeździł samochodem, ponieważ ma sześć helikopterów, „a tych jeszcze nie łapią na radar”. Wyspy Alandzkie zamieszkane przez 29 tys. osób są szwedzkojęzycznym autonomicznym terytorium Finlandii z własnym parlamentem i policją.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiceminister: Oponenci grają kartą pacjentów

/ https://www.gov.pl/web/zdrowie/janusz-cieszynski

  

- Nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych – ocenił wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński propozycję opozycji, aby 1,95 mld zł, zamiast na publiczne media, przekazać na walkę z nowotworami.

Wiceminister zapytany został w emitowanym w rozgłośniach katolickich poranku "Siódma 9" o słowa posła Andrzeja Halickiego (KO), który powiedział niedawno w Sejmie na konferencji prasowej, że jeśli prezydent podpisze ustawę przekazującą blisko 2 mld zł na media publiczne zamiast na opiekę onkologiczną, to wyda wyrok śmierci dla wielu tysięcy osób. Wiceminister zdrowia uznał, że jest to wyraz hipokryzji i zagranie populistyczne Platformy Obywatelskiej.

"Po raz kolejny pan poseł Halicki w imieniu całej swojej formacji wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Dlatego że to jest absolutnie populistyczne zagranie Platformy Obywatelskiej. Po raz kolejny. Wbrew temu, co mówią prominentni działacze tej partii, nie było żadnej poprawki, która by mówiła o tym, by te środki przeznaczyć na taki cel"

– powiedział.

Sejm odrzucił w ubiegłym tygodniu sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, aby pieniądze te przeznaczyć na onkologię.

Wiceminister zdrowia zapewnił w tym kontekście, że resort "walczy o każdą złotówkę dla pacjentów". Powiedział, że przez ostatnie lata wydatki na ochronę zdrowia wzrastają corocznie o ponad 30 mld zł.

"Na samą onkologię te wydatki wzrosły mniej więcej blisko o połowę"

– dodał.

Zaznaczył, że oponenci polityczni po prostu wykorzystują sytuację pacjentów onkologicznych, mimo że nakłady na opiekę zdrowia stale rosną.

"Rekordowym rokiem był tutaj rok 2019. Zamiast rzetelnie do tego podejść, niestety nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych. Nie mogę powiedzieć, żeby nam się to podobało"

– stwierdził Cieszyński.

Przyznał jednak dalej, że jeszcze wiele zostało do zrobienia.

"Mówienie, że jest świetnie nie jest uprawnione, ale pokazujmy bardzo wiele rzeczy, które udało się osiągnąć"

– powiedział.

Spośród nich wymienił zeszłoroczny wzrost o 25 proc. liczby leków refundowanych w onkologii czy kompleksowe świadczenia w zakresie raka piersi.

Przypomniał też, że w budżecie centralnym wydatki na opiekę zdrowotną zajmują bardzo dużą część.

"Ustawa 6 proc. zakłada, że w ciągu 6 lat w relacji do PKB te wydatki wzrosną jeszcze o jedną trzecią, bo z 4,5 proc. PKB do 6 proc. PKB (w 2024 roku)"

– powiedział.

W kontekście dziesięcioletniej strategii onkologicznej, przyjętej przez rząd na początku lutego, wiceminister powiedział, że jednym z jej filarów jest to, aby pacjent nie czuł się zgubiony. Wprowadza ona też koordynację działań na poziomie ośrodków wojewódzkich. Dodatkowo, jego zdaniem, wieloletni plan zapewni to, że każdego roku sytuacja w onkologii będzie się poprawiać.

"W mojej ocenie, by było za rok lepiej, musimy mieć plan na całą dekadę, który sprawi, że każdego roku (...) możemy powiedzieć, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku, w drodze do ambitnego celu – europejskiego poziomu dostępu do usług onkologicznych"

– powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts