W Charkowie modlono się za ofiary zbrodni katyńskiej

/ Danuta Matloch/MKiDN

  

W sobotę na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej. Wziął w nich udział m.in. wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński, który powiedział „Mord katyński miał być dokonany nie tylko na naszych braciach, ojcach, dziadach, ale miał to być mord dokonany na Polsce. Jesteśmy tu, by powiedzieć światu, że ten mord na Polsce się nie udał…”.

Jesteśmy dzisiaj w tym miejscu z pielgrzymką, jesteśmy by się na chwilę zatrzymać, pomyśleć, pomodlić i by uczcić ofiary zbrodni katyńskiej, zbrodni totalitarnego, sowieckiego państwa. Zbrodni popełnionej z premedytacją na blisko 22 tysiącach polskich jeńców wojennych – oficerach oraz przedstawicielach elit intelektualnych i urzędniczych II RP. Przed 78 laty w Charkowie zamordowano 3 820 oficerów Wojska Polskiego, w tym oficerów rezerwy wywodzących się ze środowisk inteligencji. Zamordowano elitę elit, najlepszych synów naszego narodu.

– podkreślił wicepremier.

Danuta Matloch/MKiDN

Wicepremier przypomniał, że w miejscu cmentarza pochowano nie tylko ofiary zbrodni katyńskiej, ale leżą tam też Rosjanie, Żydzi, Ukraińcy czy Polacy (ofiary Wielkiego Terroru, w tym tzw. operacji polskiej NKWD). Gliński dodał, że pamięć o zbrodni katyńskiej wymaga nie tylko upamiętniania wszystkich jej ofiar, ale i ujawnienia wszystkich jej sprawców.

Potrzebujemy w tej sprawie swoistej koalicji pamięci – głosów państw wolnych, demokratycznych, rozumiejących, że napiętnowanie przestępstw przeszłości jest ważne, także z uwagi na wymogi przyszłości. W tej koalicji pamięci Polska i Ukraina, dwa największe narody, którym sowiecki totalitaryzm odmawiał przez dziesiątki lat realizacji prawa do samostanowienia, mają ogromną rolę do odegrania, również w wymiarze dwustronnym.

Podczas wizyty w Charkowie przedstawiciele Polski i Ukrainy, wraz z przedstawicielami rodzin katyńskich, złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową umieszczoną na gmachu byłego więzienia NKWD – rzeczywistym miejscu mordowania polskich jeńców wojennych.

Danuta Matloch/MKiDN

Ofiary zbrodni katyńskiej upamiętniono minutą ciszy i salwami honorowymi. Z kolei na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie odegrano hymny Polski i Ukrainy, złożono wieńce przy ukraińskiej i polskiej ścianie ołtarzowej. Mszę odprawił biskup polowy Wojska Polskiego gen. bryg. Józef Guzdek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl, dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Policyjna ochrona dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. U byłej prezydent pojawił się agresywny mężczyzna

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski zaczął dostawać groźby. Zapowiedział, że pójdzie na policję. Ten krok wykonała już Hanna Gronkiewicz-Waltz i otrzymała policyjną ochronę. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", kiedy 14 stycznia była prezydent Warszawy przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim, pojawił się u niej mężczyzna, który zachowywał się agresywnie.

"DGP" ustalił, że Hannie Gronkiewicz-Waltz przyznano policyjną eskortę. Jak czytamy w artykule, "Hanna Gronkiewicz-Waltz sama prosiła o ochronę w piśmie do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego". Jednak "resort nie chce oficjalnie potwierdzić, czy ochrona policji została ustanowiona ani w jakim zakresie. Przyznaje, że po otrzymaniu korespondencji minister osobiście spotkał się z Hanną Gronkiewicz-Waltz" - napisano.

[polecam:https://niezalezna.pl/255614-trzaskowski-zapowiada-ze-pojdzie-na-policje-bo-zaczal-dostawac-grozby-coraz-powazniejsze]

Dziennik, "ze względu na charakter sprawy", nie informuje o szczegółach dotyczących tej rozmowy, ponieważ - jak podaje - "zakres wykonywanych czynności ochronnych oraz formy i metody są informacjami niejawnymi".

"Funkcjonariusze zawsze podejmują i będą podejmowali działania adekwatne do konkretnej sytuacji"

– cytuje wydział prasowy resortu "DGP". Dziennik podaje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz w odpowiedzi na prośbę o komentarz odpowiedziała, że nie może "udzielać szczegółowych informacji".

"Jeśli chodzi o zgłoszenia konkretnych osób, ewentualne czynności operacyjne w postaci ochrony i pomocy pokrzywdzonemu i świadkowi są co do zasady niejawne".

– powiedział "DGP" podkom. Robert Opas z Komendy Głównej Policji (KGP).

Dziennikarze "DGP" nieoficjalnie ustalili, "że powodem prośby był incydent z 14 stycznia, a więc dnia śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Była prezydent przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim. Pojawił się u niej mężczyzna, który miał zachowywać się dość agresywnie. Interweniowała policja".

[polecam:https://niezalezna.pl/254606-gronkiewicz-waltz-chce-ochrony-mialam-nieprzyjemny-incydent-czuje-sie-zagrozona]

Jak słyszymy od kilku niezależnych źródeł, nie był to pierwszy raz, gdy mężczyzna odwiedzał Gronkiewicz-Waltz na terenie uniwersytetu. Z kolei w lutym rządząca Warszawą w latach 2006–2018 polityk ma się udać do jednego z miast powiatowych na proces, który wytoczyła internaucie za nienawistne sformułowania pod jej adresem.

"Trudno sobie wyobrazić, by w takiej sytuacji pani prezydent miała udać się tam jedynie z adwokatem – tłumaczy jeden z rozmówców DGP".

- czytamy w artykule.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl