Wpływ pożaru w Zgierzu na zdrowie ludzi

Pogorzelisko w Zgierzu / straz.gov.pl

  

Pożar składowiska odpadów w Zgierzu nie zaszkodził zdrowiu mieszkańców – wynika z analiz przedstawionych przez ekspertów, powołanych przez wojewodę łódzkiego Zbigniewa Raua, którzy przez ostatnie dwa tygodnie badali i analizowali skutki, jakie to zdarzenie mogło mieć na środowisko naturalne.

Dziś w łódzkim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się konferencja prasowa z udziałem ekspertów.

Ogień na składowisku odpadów znajdującym się na terenie dawnego zakładu Boruta w Zgierzu, wybuchł 25 maja. Na powierzchni ok. 1,5 ha przez tydzień walczyło z nim ponad 1000 strażaków.

Podczas konferencji wojewódzki inspektor ochrony środowiska Piotr Maks przedstawił wyniki badań wykonywanych zarówno przez WIOŚ, jak i żołnierzy z Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń (COAS). Na badanym terenie nie stwierdzono oddziaływania promieniotwórczego ani skażenia gleb, które można powiązać z pożarem.

Badanie okolicznych rzek – Wrzącej, Bzury i Sokołówki, do których mogła trafić zanieczyszczona woda z akcji gaśniczej, początkowo pokazały znacznie podwyższone wskaźniki zanieczyszczeń, jednak analizy z ostatnich dni nie przekraczają norm.

Jak stwierdził Maks, na trasie smugi dymu rozchodzącego się znad składowiska obok zachodniej części Zgierza i północnej Łodzi znalazły się miejscowości: Aleksandrów Łódzki, Zgniłe Błoto, Bełdów, Orzechów, Jerwonice, Puczniew, Charbice Dolne i Górne, Rąbień Niesięcin, Konstantynów Łódzki. W niedzielę 26 maja, gdy stężenia były najwyższe, na stacjach miejskich w Aleksandrowie Łódzkim odnotowano poziom stężeń pyłu zawieszonego od 60 do 113 mikrogramów na metr sześć, przy normie dobowej 50.

Ekspert z Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej dr hab. Grzegorz Wielgosiński nie przewiduje, by pożar w istotny sposób wpłynął na zanieczyszczenie środowiska.

Na początku, gdy temperatura była bardzo wysoka, zanieczyszczenia były emitowane do wyższych warstw atmosfery, gdzie ulegały rozproszeniu na dużym obszarze. Niebezpieczeństwo kumulowania zanieczyszczeń przy powierzchni gleby pojawiło się w nocy z soboty na poniedziałek, w wyniku tzw. inwersji temperatury. Jednak operujące słońce zmieniło sytuację i rozprzestrzenianie nadal odbywało się bez przeszkód

– wyjaśnił.

Na podstawie danych o skażeniach eksperci Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi wytypowali potencjalne skutki zdrowotne, jakie mogą wystąpić u mieszkańców.

Są to skutki działania drażniącego substancji uwalniających się w czasie spalania. Objawy to: podrażnienie górnych i dolnych dróg oddechowych - drapanie w gardle, kaszel, duszność, podrażnienie, zaczerwienienie oczu. U osób narażonych bezpośrednio, np. strażaków, mogłoby to być chemiczne zapalenie płuc. Grupą szczególnej uwagi są osoby alergiczne, atopowe, z chorobami górnych dróg oddechowych. Dochodzi u nich do nasilania się objawów

- zaznaczyła wojewódzka konsultant ds. medycyny pracy prof. Jolanta Walusiak-Skorupa.

Pracownicy łódzkiego oddziału NFZ przeanalizowali 35 tys. świadczeń wykonanych w czterech gminach – Konstantynowie i Aleksandrowie Łódzkim, Lutomiersku i Zgierzu - w szpitalnych oddziałach ratunkowych, placówkach świątecznej pomocy lekarskiej i u lekarzy pierwszego kontaktu.

Skontaktowali się też bezpośrednio z lekarzami, aby dowiedzieć się, nawet nieformalnie, czy na wytypowanych obszarach istnieje jakieś zagrożenie. Po porównaniu informacji sprzed pożaru i po nim nie stwierdzono niczego niepokojącego

– poinformował dyrektor łódzkiego oddziału NFZ Artur Olsiński.

CZYTAJ TEŻ: Płonie wysypisko. Z pożarem walczy 45 zastępów straży

NFZ będzie kontynuować takie analizy jeszcze przez trzy miesiące.

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna ustaliła, że w zasięgu oddziaływania skażeń związanych z pożarem były 42 gospodarstwa rolne.Zdaniem wojewódzkiej inspektor sanitarnej Urszuli Polińskiej-Sztuki opad pyłu i zawieszonych na nim innych cząstek był chwilowy, zaś w owocach, które akurat dojrzały, były zbierane i konsumowane, nie nastąpiła absorpcja szkodliwych substancji do wnętrza.

Jestem przekonana, że obecne zbiory owoców i warzyw są bezpieczne, jedynym warunkiem jest dokładne mycie ich przed spożyciem; wskazówka ta dotyczy wszystkich tego typu produktów

- dodała.

Wojewoda Rau zapowiedział, że sytuacja sanitarna i ekologiczna w okolicach Zgierza będzie nadal monitorowana.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Lewy bimber zebrał śmiertelne żniwo w Indiach. Zmarło ponad 40 robotników

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Arcaion

  

Ponad 40 robotników z plantacji herbaty w indyjskim stanie Asam u podnóża Himalajów, którzy wzięli tygodniową zapłatę i napili się nielegalnie pędzonego bimbru, zmarło, a 20 w stanie krytycznym przebywa w szpitalu - podały dziś władze stanowe.

Do śmiertelnego zatrucia doszło w niecałe dwa tygodnie po zgonie ponad 100 ludzi zmarłych w północnych Indiach po zatruciu skażonym alkoholem.

Wśród 41 zmarłych w Asamie znalazło się siedem kobiet.

Do szpitala trafiło 45 osób, z których 20 znajduje się w stanie krytycznym.

Nielegalnie pędzony alkohol piło w czwartek niemal 100 robotników.

W Indiach dość powszechnie dochodzi do śmiertelnych zatruć po wypiciu nielegalnie pędzonych trunków

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl