Rosja wzmacnia Flotę Czarnomorską

/ flickr.com

  

Korwety rakietowe projektu 21631 (Bujan-M) jakie służą w Marynarce Wojennej Federacji Rosyjskiej mają zostać zmodernizowane oraz wyposażone w zdolności do działań radio-elektronicznych oraz obrony powietrznej - podaje rosyjska agencja prasowa TASS.
Łącznie dwanaście okrętów typu Bujan-M ma zostać poddane modernizacji - o czym mogliśmy się dowiedzieć podczas uroczystości wprowadzenia na służbę okrętu typu 21631 Wysznij Wołoczok. Jednostka ta zasiliła Flotę Czarnomorską, natomiast trzy pozostałe okręty trafiły do Floty Kaspijskiej a dwa kolejne operują w ramach Floty Bałtyckiej. Łącznie Marynarka Wojenna FR dysponować ma aż 12 korwetami rakietowymi projektu 21631. Kolejne pięć okrętów trafić mają w latach 2019 - 2022. 
Zasięg okrętu wynosi 2 300 mil morskich przy prędkości 12 węzłów. Osiągnąć może maksymalna prędkość 26 węzłów. Korweta rakietowa projektu 21631 może operować bez potrzeby odnowienia zapasów przez 10 dni. Załoga okrętu liczy 52 marynarzy i oficerów. 
Wysznij Wołoczok jest wielozadaniową korwetą rakietową o wyporności 949 ton długości 75 m i szerokość 11 m . Jednostka wykonuje zarówno misje patrolowe, obrony powietrznej jak i ofensywne działania. Przystosowana będzie również do prowadzenia walki radioelektronicznej. Na uzbrojenie składa się Bujanów składa się armata morska  A-190 kal 100 mm, dwie morskie armaty systemu CIWS kal 30 mm ,wieloprowadnicowa wyrzutnie rakiet A-215 Grad-M, karabiny maszynowe KPW. Posiadają również wyrzutne 3S-14 systemu UKSK do pocisków manewrujących Kalibr. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policyjna ochrona dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. U byłej prezydent pojawił się agresywny mężczyzna

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski zaczął dostawać groźby. Zapowiedział, że pójdzie na policję. Ten krok wykonała już Hanna Gronkiewicz-Waltz i otrzymała policyjną ochronę. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", kiedy 14 stycznia była prezydent Warszawy przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim, pojawił się u niej mężczyzna, który zachowywał się agresywnie.

"DGP" ustalił, że Hannie Gronkiewicz-Waltz przyznano policyjną eskortę. Jak czytamy w artykule, "Hanna Gronkiewicz-Waltz sama prosiła o ochronę w piśmie do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego". Jednak "resort nie chce oficjalnie potwierdzić, czy ochrona policji została ustanowiona ani w jakim zakresie. Przyznaje, że po otrzymaniu korespondencji minister osobiście spotkał się z Hanną Gronkiewicz-Waltz" - napisano.

[polecam:https://niezalezna.pl/255614-trzaskowski-zapowiada-ze-pojdzie-na-policje-bo-zaczal-dostawac-grozby-coraz-powazniejsze]

Dziennik, "ze względu na charakter sprawy", nie informuje o szczegółach dotyczących tej rozmowy, ponieważ - jak podaje - "zakres wykonywanych czynności ochronnych oraz formy i metody są informacjami niejawnymi".

"Funkcjonariusze zawsze podejmują i będą podejmowali działania adekwatne do konkretnej sytuacji"

– cytuje wydział prasowy resortu "DGP". Dziennik podaje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz w odpowiedzi na prośbę o komentarz odpowiedziała, że nie może "udzielać szczegółowych informacji".

"Jeśli chodzi o zgłoszenia konkretnych osób, ewentualne czynności operacyjne w postaci ochrony i pomocy pokrzywdzonemu i świadkowi są co do zasady niejawne".

– powiedział "DGP" podkom. Robert Opas z Komendy Głównej Policji (KGP).

Dziennikarze "DGP" nieoficjalnie ustalili, "że powodem prośby był incydent z 14 stycznia, a więc dnia śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Była prezydent przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim. Pojawił się u niej mężczyzna, który miał zachowywać się dość agresywnie. Interweniowała policja".

[polecam:https://niezalezna.pl/254606-gronkiewicz-waltz-chce-ochrony-mialam-nieprzyjemny-incydent-czuje-sie-zagrozona]

Jak słyszymy od kilku niezależnych źródeł, nie był to pierwszy raz, gdy mężczyzna odwiedzał Gronkiewicz-Waltz na terenie uniwersytetu. Z kolei w lutym rządząca Warszawą w latach 2006–2018 polityk ma się udać do jednego z miast powiatowych na proces, który wytoczyła internaucie za nienawistne sformułowania pod jej adresem.

"Trudno sobie wyobrazić, by w takiej sytuacji pani prezydent miała udać się tam jedynie z adwokatem – tłumaczy jeden z rozmówców DGP".

- czytamy w artykule.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl