O co chodzi w sporze Polski z KE? Poseł Schreiber nie ma wątpliwości, że istotne są trzy kwestie

Jean-Claude Juncker / Fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

– Europejskich elit nie denerwuje najbardziej np. to, jak rozstrzygane są w Polsce wyroki TK, tylko trzy kwestie: to, żeby Polska weszła do strefy euro; to, żebyśmy przyjęli islamskich imigrantów oraz to, żebyśmy zrobili korektę kursu w polityce zagranicznej, czyli żebyśmy podporządkowali się polityce Paryża i Berlina – powiedział portalowi Niezalezna.pl Łukasz Schreiber, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W najbliższą środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata na temat wymiaru sprawiedliwości i praworządności w Polsce. Weźmie w niej udział wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans. Doniesienia na ten temat potwierdza przedstawiciel służb prasowych europarlamentu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: A ci dalej szczują na nasz kraj! Do porządku obrad PE nagle dodano punkt... o praworządności w Polsce

O zdanie w sprawie tego, czy potrzebna jest kolejna debata o Polsce, zapytaliśmy posła PiS, Łukasza Schreibera.

To ewidentne bicie piany, które w moim przekonaniu jest zupełnie bezsensowne. Opozycja dąży do podsycania konfliktu i się z niego cieszy. Europejskich elit nie denerwuje najbardziej np. to, jak rozstrzygane są w Polsce wyroki TK, tylko trzy kwestie: to, żeby Polska weszła do strefy euro; to, żebyśmy przyjęli islamskich imigrantów oraz to, żebyśmy zrobili korektę kursu w polityce zagranicznej, czyli żebyśmy podporządkowali się polityce Paryża i Berlina. Od tych trzech priorytetów, które opozycja cały czas realizowała w praktyce, odeszliśmy i to się nie podoba. Tak, jak UE nie udało się złamać premiera Węgier, tak i naciski na Polskę są próżne – ocenił polityk.

Nasz rozmówca zwrócił uwagę na to, że  "jest korekta w polityce zagranicznej, a Niemcy muszą zdawać sobie z tego sprawę: we Włoszech do władzy doszedł eurosceptyczny rząd, w Hiszpanii doszło do wymiany i pani Merkel straciła bardzo ważnego sojusznika".

Zostaje jej tylko Paryż i prezydent Macron, który swoimi pomysłami, np. o pracownikach delegowanych, raczej dzieli, niż łączy. Polska broni zaś tych wartości, na których została zbudowana UE i Merkel widzi stabilny rząd w Warszawie, który wcale nie zamierza wyprowadzać Polski z UE, jak krzyczy opozycja. Merkel potrzebuje sojuszników, stąd jej druga wizyta zagraniczna miała miejsce w Polsce, stąd też wizyta prezydenta Niemiec – to są wszystko gesty, które pokazują korektę w tej linii – dodał,

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oto faworyt na miejsce Tuska

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Europejskiej Partii Ludowej (EPL) ma przypaść stanowisko szefa Komisji Europejskiej, lecz nie może na nie liczyć jej dotychczasowy kandydat Manfred Weber; premier Belgii Charles Michel jest faworytem do objęcia funkcji szefa Rady Europejskiej - pisze belgijski dziennik "Le Soir".

Szefowie państw i rządów krajów Unii Europejskiej zjeżdżają w czwartek do Brukseli, gdzie na kolacji mają spróbować wypracować porozumienie co do podziału najważniejszych stanowisk UE.

Chodzi przede wszystkim o szefa Komisji Europejskiej, ale też przewodniczącego Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz przewodniczącego europarlamentu. W pakiecie wymieniany jest też prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), ale niektóre stolice podkreślają, że nie jest to stanowisko polityczne, bo EBC kierować musi bankier.

"Le Soir" przypomina, że po wtorkowym spotkaniu szefa RE Donalda Tuska z konferencją przewodniczących europarlamentu, były polski premier wskazał, że żaden z wiodących kandydatów PE - ani chadek Manfred Weber, ani socjalista Frans Timmermans, ani liberałka Margrethe Vestager - nie mają większości popierającej ich w tej izbie.

Socjaliści i liberałowie odrzucają Webera, a EPL nie chce zrezygnować z jego forsowania. "Le Soir" podkreśla, że alternatywnym kandydatem chadeków do przewodniczenia KE mógłby być Francuz, główny negocjator ds. brexitu Michel Barnier, ale zaznacza, że żadne źródło nie potwierdziło dotychczas, że chadecy faktycznie na niego postawią. Na giełdzie pojawiła się za to prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović.

Belgijski dziennik pisze, że zgodnie ze scenariuszem, który wydał się układać w przededniu szczytu, jeśli szefostwo Komisji trafi rzeczywiście do chadeków, to Rada Europejska przypadnie "nowym" liberałom, czyli rodzinie politycznej, w której są eurodeputowani prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Fotel po Tusku miałby objąć szef belgijskiego rządu Cherles Michel. Ma on sprawować krajowy urząd aż belgijskie partie polityczne porozumieją się co do koalicji; wybory w Belgii były w maju.

Autor artykułu Jurek Kuczkiewicz wskazuje, że wówczas socjaliści objęliby przewodnictwo w europarlamencie, być może do podziału w połowie kadencji z Zielonymi, a także fotel szefa unijnej dyplomacji. "Le Soir" zastrzega jednak, że ten scenariusz może być zrealizowany tylko pod warunkiem, że CDU Angeli Merkel zgodzi się na rezygnację z Webera. Jeśli przywódcy nie wypracują porozumienia na tym szczycie, prawdopodobnie przed 2 lipca zwołany zostanie kolejny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl