W Turcji rośnie zainteresowanie chrześcijaństwem. Tamtejszy kościół boryka się jednak z dużym problemem

/ By A. Fabbretti - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4342555

  

Są ludzie, którzy pragną przyjąć chrzest, a my nie mamy duszpasterzy, którzy mogliby im towarzyszyć – mówi biskup wschodniej części Turcji. Apeluje też o odrodzenie życia monastycznego w Kapadocji, ojczyźnie wielkich ojców Kościoła.

W Turcji rośnie zainteresowanie chrześcijaństwem, są nawet ludzie, którzy chcieliby się ochrzcić, brak jednak duszpasterzy, którzy mogliby ich poprowadzić

– powiedział bp Paolo Bizzetti SJ, wikariusz apostolski Anatolii, wschodniej części Turcji. Podkreśla on, że jego wspólnota cierpi na dramatyczny brak sił duszpasterskich. Przypomina, że po zabójstwie jego poprzednika bp. Luigiego Padovese przez 6 lat nie było tam nawet biskupa. On sam musiał więc niemal wszystko zaczynać od zera.

Tymczasem – jak podkreśla bp Bizzetti – obecność chrześcijaństwa na tych terenach ma nie tylko długą tradycję, ale również wielkie znaczenie w naszych czasach.

- Ja sam już po letnich wakacjach nie będę miał proboszcza w parafii katedralnej – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Bizzetti.

– I dlatego proszę chrześcijan na Zachodzie o modlitwę, aby Pan posłał robotników na swoje żniwo, które może być obfite. Jest tu bowiem wielkie zainteresowanie chrześcijaństwem. Są też ludzie, którzy chcą przyjąć chrzest, a my nie mamy duszpasterzy, którzy mogliby im towarzyszyć. Moim wielkim marzeniem jest też odnowienie życia monastycznego w Kapadocji. Od trzech lat nie ma tam żadnego zakonu. A przecież Kapadocja to ojczyzna trzech wielkich ojców Kościoła, którzy ukształtowali chrześcijańskie dziedzictwo naszej wiary. Ponadto jest to miejsce, gdzie do niedawna istniało życie monastyczne i to w bardzo ciekawej formie, silnie zrośnięte z życiem miejscowych ludzi. Dziś znowu jest taka możliwość. Dlatego apeluję do zakonów monastycznych, męskich i żeńskich, by bardzo poważnie rozważyły możliwość otwarcia swojej filii w Kapadocji, aby zapewnić ciągłość tej formie świadectwa

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI/vaticannews.va, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"To ogromny sukces ABW"

zdjęcie ilustracyjne / abw.gov.pl

  

Przedstawione komisji ds. służb specjalnych wyniki śledztwa i działań ABW przy zatrzymaniu Polaka i Chińczyka pozwalają ocenić, że ta akcja to ogromny sukces Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - poinformował szef komisji Marek Opioła (PiS) .

Sprawa, która trafiła do prokuratury wynika z własnego śledztwa ABW - podkreślił poseł PiS.

Komisja zapoznała się z informacją ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego oraz szefa ABW ws. zatrzymań w styczniu 2019 r. osób podejrzanych o szpiegostwo.

Opioła powiedział, że informacji posłom komisji udzielili: zastępca Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak oraz zastępca szefa ABW płk Norbert Loba. Jak dodał, wszystkie udzielone komisji informacje miały klauzulę ściśle tajne.

Poseł podkreślił, że działania w tym kierunku przed złożeniem zawiadomienia były kilkumiesięczne.

W związku z tym ten materiał jest rozbudowany. Świadczy o tym też decyzja prokuratury, a później weryfikacja tego materiału przez sąd, przy decyzji o areszcie dla zatrzymanych. Mówi też o tym decyzja prokuratury o powierzeniu tego śledztwa dalej ABW 

- podkreślił szef komisji.

Opioła zapowiedział, że komisja jeszcze raz spotka się w tej sprawie z prokuratorami i ABW, gdy postępowanie będzie się miało ku końcowi, ponieważ - jak dodał - sprawa jest "bardzo ważna i wielowątkowa".

Dodatkowo komisja zdecydowała, że jedno z posiedzeń jeszcze przed połową roku, poświęcone będzie wyłącznie chińskiej aktywności na terenie Polski.

Będziemy chcieli też przyjąć wnioski dotyczące zarówno sfery cywilnej, jak i wojskowej 

- zapowiedział poseł.

W miniony piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D., byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w firmie Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych. Obaj są podejrzewani o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to od roku do 10 lat więzienia. Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje jej działań. Zapewniła, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl