Agenci CBA z delegatury w Lublinie zatrzymali założycielkę i prezes polskiej fundacji działającej na Karaibach, biznesmena, prezes spółki księgowej i dwie inne osoby. Do zatrzymań doszło w prowadzonej od dwu lat przez CBA sprawie

– powiedział Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA.

 

Osoby te usłyszą zarzuty w nadzorującej śledztwo Prokuraturze Regionalnej w Warszawie śledztwo w tej sprawie

– dodał.

Nasze wielowątkowe śledztwo wielowątkowe dotyczy m.in., tzw. prania pieniędzy na kwotę kilku milionów zł, które miały przechodzić m.in. przez konta fundacji zatrzymanej w czwartek pani prezes

– wyjaśnił Kaczorek.

Zaznaczył, że były to m.in. pieniądze z niezasadnych wypłat dla zatrzymanego biznesmena.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wyłudzali unijne dotacje. Wpadli w ręce CBA

W innym wątku śledztwa prezes fundacji podejrzewana jest o powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. „Zatrzymana pani prezes miała podjąć się - w zamian za pieniądze dla fundacji - uzyskania polskiej wizy dla kilku obywateli jednego z państw z Bliskiego Wschodu” – mówił.

Fundacja miała też wystawiać puste faktury VAT na rzecz zatrzymanego biznesmena – uważają śledczy.

Przeszukaliśmy miejsca pracy, miejsca zamieszkania, i inne pomieszczenia należące do zatrzymanych, warszawską siedzibę fundacji, siedziby biur rachunkowych i firm współpracujących 

– powiedział Kaczorek.