Jak zaznacza Piotr Lisiewicz, Kornel Morawiecki miał szczególne znaczenie dla antykomunistów z jego pokolenia.

- Tamte zadymy Solidarności Walczącej były dla wielu ludzi z mojego i trochę starszego pokolenia najpiękniejszym doświadczeniem w życiu, a Kornel wzorem do naśladowania. Gdyby one wygrały, żylibyśmy w innej Polsce. Ale awantury także kształtowały określone typy osobowości. I nie było przypadkiem, że w wielu miastach brały w nich udział tysiące kibiców – mówi Lisiewicz.

Jednym z głównych wątków rozmowy jest próba pokazania, czym jest mentalność kibica i czym ona różni się od reszty społeczeństwa. Brak wiedzy na ten temat także u sympatyków PiS powoduje, że mediom łatwo manipulować nimi w tej sprawie. Często są oni zaskoczeni, gdy poznając kibiców na żywo, mają do czynienia z kimś zupełnie innym, niż myśleli.

Dlaczego mentalność kibica jest odmienna od reszty społeczeństwa? Wbrew pozorom to nie rzadkie i wyolbrzymiane przez media zadymy są kluczem zrozumienia tej odmienności. Decyduje o niej styl życia kibica – przez tysiące godzin, czasem dziesiątki razy w roku, przemierza on Polskę ze swoją ekipą, by dojechać na mecz w odległym często mieście. To tworzy niesłychanie silne więzi. Jest gotowy do bezinteresownego poświęcenia dla niej, wysiłku takiego jak przygotowywanie opraw, ale i ryzyka nieprzyjemności ze strony policji.

Jest absolutnie nieprzemakalny na polityczną poprawność, od jego miłości do drużyny zaczyna się miłość do Polski i jej bohaterów, w tym tych o najbardziej awanturniczej legendzie, jak Żołnierze Wyklęci czy powstańcy. Pogardza też medialną propagandą, wszelkim pozerstwem i koniunkturalizmem.  Dlatego taką odrazę budziły w kibicach rządy PO.

Marcin Kawka, szef Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców, największej organizacji kibicowskiej: próby szufladkowania kibiców jako niebezpiecznych lub idealnych nie mają sensu.

- To prawda, że kibice czczą pamięć Powstania Wielkopolskiego, Powstania Warszawskiego, Żołnierzy Wyklętych. To prawda, że dbają o groby bohaterów i organizują pomoc dla dzieciaków z domów dziecka. Prawdą jest też, że odpalają zakazane race. Wszystkie te działania realizują ci sami kibice – podkreśla.

Zachęcamy wszystkich do poznania świata kibiców, dalekiego zarówno od bredni Gazety Wyborczej, jak upiększania. Poznajmy kibiców takich, jakimi są. Bo może jest tak, że w dzisiejszym świecie, żyjąc pomiędzy „zielonymi ludzikami”, a „śniadymi ludzikami” bardzo potrzebujemy wielu spośród kibicowskich wartości?

Poniżej rozmowa z Marcinem Kawką. Zadyma kibicowska pokazana jest 2 minucie, a zadyma Solidarności Walczącej w 42 minucie. Kto był ostrzejszy?