Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zaznaczył, że wizyta prezydenta Steinmeiera wpisuje się w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Według Szczerskiego, prezydent Duda podczas konferencji "Polska i Niemcy w Europie", która odbędzie się na Zamku Królewskim, będzie mówił o tym, jak głęboko trzeba sięgać w historię, aby zrozumieć współczesne wyzwania stojące przed Europą oraz stanowisko Polski wobec aktualnych zagadnień polityki międzynarodowej, m.in. relacji z Berlinem, z Moskwą, czy relacji transatlantyckich.

Prezydent będzie też mówił - dodał Szczerski - jak ważna w polityce europejskiej jest niepodległa Polska i wolne, niepodległe państwa Europy Środkowej, który to region na przestrzeni ostatnich 100 lat wielokrotnie padał ofiarą sytuacji, "gdy próbowano porządkować Europę bez Polski, na gruzach Polski".

Szczerski powiedział, że rozpętywanie konfliktów i podziałów w Europie skierowanych przeciwko Polsce i krajom Europy Środkowej "przyniosło światu i Europie katastrofę wojen światowych i podziału zimnowojennego".

- Za każdym razem, gdy pojawiała się pokusa organizacji Europy bez suwerennych państw Europy Środkowej ostatecznie przynosiło to także klęskę samym Niemcom. Dlatego te pokusy, które rodziły się przez ostatnie 100 lat powinny zostać ostatecznie porzucone

 - dodał Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta podkreślił, że "Berlin i Warszawa powinny ze sobą rozmawiać, powinny traktować się jako partnerzy, respektować swoje interesy, słuchać się nawzajem, próbować zrozumieć i wziąć pod uwagę swe opinie, także wtedy, gdy niemiecki interes ekonomiczny sugerowałby, że trzeba coś zrobić przeciwko Polsce, jak na przykład w wypadku Nord Stream 2".

- To będzie zatem dyskusja głęboko zakorzeniona w historii, ale wyciągająca wnioski dla bieżącej i przyszłej polityki europejskiej, także w kontekście relacji transatlantyckich

- zaznaczył Szczerski. Jak dodał, "rysa na więzi transatlantyckiej" jest ważnym wyzwaniem stojącym przed wspólnotą wolnego świata

Prezydencki minister podkreślił, że obserwowane dziś "wyraźne napięcie w relacjach pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi" jest z punktu widzenia Polski bardzo niekorzystne.

- Prezydent będzie mówił o tym, że różnice polityczne i ekonomiczne, które dziś istnieją między Waszyngtonem a Brukselą, Berlinem powinny być tak zarządzane, by zachować transatlantycką jedność. Nie da się bowiem budować bezpiecznej Europy bez więzi atlantyckiej i nigdy nie wolno naruszać tego fundamentu europejskiego bezpieczeństwa, jakim jest ta więź

 - powiedział Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta zaznaczył, że podczas rozmów dwustronnych z prezydentem Steinmeierem prezydent Duda przedstawi wnioski z zakończonej w ubiegłym tygodniu miesięcznej prezydencji Polski w Radzie Bezpieczeństw ONZ. Przypomniał, że z inicjatywy Polski odbyło się w tym czasie kilka ważnych debat, m.in. dotyczących Ukrainy, sytuacji na Bliskim Wschodzie, roli prawa międzynarodowego dla pokoju na świecie, sytuacji cywilów w konfliktach zbrojnych czy uchodźców.

Szczerski poinformował, że prezydenci poruszą też sprawę dzisiejszej, zmieniającej się dynamicznie, mapy politycznej Europy. Zwrócił uwagę, że ciągu ostatniego tygodnia zmieniły się rządy w dwóch krajach: we Włoszech i w Hiszpanii.

- Obserwujemy dużą dynamikę w polityce europejskiej i jak się wydaje kieruje ona politykę europejską w stronę mniej przewidywalną, niż wydawałoby się to jeszcze niedawno

 - powiedział Szczerski.

Jak zaznaczył, głosy protestu, które pojawiają się w różnych krajach, w tym także w krajach "ustabilizowanej, jak się wydawało, części strefy euro", powodują, że o aktualnej sytuacji politycznej w Europie warto rozmawiać w kontekście strategicznym. "Trzeba potrafić odpowiedzieć na falę niestabilności, która się pojawia. Warszawa i Berlin mogą i powinny na ten temat rozmawiać. Należałoby o tym rozmawiać także w szerszym gronie, stabilnych państw UE" - dodał Szczerski.

Jak zaznaczył, niedobrze jest, gdy słychać głosy - także pojawiające się u polityków niemieckich - o tym, że należy dyscyplinować państwa, które dokonały wyboru niezgodnego z linią dominującą.

- Nie. Trzeba posłuchać wyborców, posłuchać, dlaczego takie postawy zdominowany sceny polityczne tych krajów i z tego wyciągnąć wnioski

 - podkreślił prezydencki minister.

Dodał, że droga "piętnowania, izolowania i wykluczania" kolejnych państw z powodów decyzji wyborców nie jest rozwiązaniem.

- To jest coś, o czym dziś warto rozmawiać w duchu szacunku dla wyborców w krajach członkowskich Unii, w duchu umiejętności zarządzania różnicą a nie wymuszania jedności. Jedność powinna być naturalna, powinna wynikać z potrzeby wspólnego działania a nie z tego, że każdy, kto inaczej myśli, jest wykluczany

 - podkreślił szef gabinetu prezydenta.

Wizyta prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera rozpocznie się jutro popołudniu od ceremonii powitania niemieckiej pary prezydenckiej przez prezydenta Dudę i pierwszą damę Agatę Kornhauser-Dudę, która odbędzie się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

Następnie w Pałacu Prezydenckim dojdzie do rozmowy „w cztery oczy” prezydentów, po której odbędą się rozmowy plenarne delegacji pod ich przewodnictwem. Po rozmowach obaj politycy wystąpią wspólnie na konferencji prasowej.

Później przewidziana jest ceremonia złożenia wieńca przez niemiecką parę prezydencką pod pomnikiem Powstania Warszawskiego.

Następnie na Zamku Królewskim obie pary prezydenckie wezmą udział w konferencji „Polska i Niemcy w Europie” z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Zaplanowano wystąpienia obu prezydentów.

W środę prezydent Niemiec zasadzi drzewo w "Ogrodach Polsko-Niemieckich" - będzie to grab pospolity. W wydarzeniu weźmie udział wiceprezydent stolicy Michał Olszewski - poinformował warszawski ratusz.

Znajdujące się na obrzeżach Parku Skaryszewskiego ogrody są symbolem przyjaźni polsko-niemieckiej i miejscem spotkań. Projekt "Ogrody Polsko-Niemieckie" jest zrealizowany przez niemieckie MSZ oraz miasto stołeczne Warszawa wspólnie m.in. z Fundacją Współpracy Polsko-Niemieckiej, Polsko-Niemiecką Izbą Przemysłowo-Handlową.