Minister zaprzeczył pogłoskom, o rzekomym zagrożeniu dla harmonogramu budowy Baltic Pipe

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36365909

  

Budowa odcinka podmorskiego Baltic Pipe rozpocznie się wiosną 2020 r. i będzie trwała 24 miesiące - powiedział dziś pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Dodał, że projekt jest realizowany bez opóźnień.

Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z partnerami w Danii, Norwegii i Szwecji oraz w Niemczech. Mamy komplet pozwoleń

- powiedział pełnomocnik.

Nie ma zagrożeń dla harmonogramu budowy tego gazociągu

- podkreślił.

Dodał, że jeszcze w czerwcu w będzie decyzja co do przebiegu trasy.

To bardzo ważne, bo teraz będziemy mogli przejść do kolejnej fazy – projektowania technicznego

- mówił.

Do końca tego roku będzie podpisana umowa ws. budowy.

Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na rynek europejski. Magistrala gazowa o przepustowości 10 mld m sześc. ma połączyć systemy gazowe Polski i Danii, a przez to również gazociągi transportujące gaz ziemny ze złóż norweskich.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Piotr Naimski zdradził, kiedy rozpocznie się budowa gazociągu Baltic Pipe. "To najbardziej dojrzały projekt"

Projekt Baltic Pipe składa się z: połączenia systemu norweskiego na Morzy Północnym z systemem duńskim, rozbudowy trasy przesyłu gazu przez Danię, budowę tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorski gazociąg z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym, oraz z rozbudowy polskiego systemu przesyłowego.

Gazociąg jest wpisany na listę priorytetowych inwestycji energetycznych UE. W maju polscy i duńscy operatorzy systemu przesyłu gazu, Gaz-System i Energinet poinformowali o podpisaniu w Kopenhadze trójstronnej umowy z unijną Agencją Wykonawczą ds. Innowacyjności i Sieci na dofinansowanie prac projektowych gazociągu Baltic Pipe. Maksymalne wsparcie wyniesie 33,1 mln euro.

Magistrala ma być gotowy do października 2022 r. Jak mówił w połowie kwietnia Naimski, pierwsza rura gazociągu powinna zostać zatopiona w Bałtyku w 2020 r.

Główne cele projektu Baltic Pipe to wzmocnienie dywersyfikacji dostaw, integracji rynku gazu, ujednolicenie cen i zapewnienie bezpieczeństwa dostaw przede wszystkim w Polsce i Danii, a w dalszej kolejności w Szwecji, Europie Środkowo-Wschodniej oraz w regionie Morza Bałtyckiego.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kolejny krok w stronę dywersyfikacji dostaw gazu. PGNiG ze zgodą na eksploatację norweskich złóż

Do budowy magistrali, która miałaby połączyć polskie wybrzeże ze złożami węglowodorów na szelfie norweskim Morza Północnego, przymierzał się gabinet Jerzego Buzka. Pod koniec rządów AWS w 2001 r. umowa została podpisana – zarówno na poziomie międzyrządowym, jak i między zaangażowanymi w projekt spółkami. Po zmianie rządu w 2001 r. następca Jerzego Buzka, Leszek Miller odstąpił od projektu, twierdząc, że norweski gaz jest zbyt drogi. Kolejna próba – w latach 2005 – 2007 również nie przyniosła efektów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Irlandczycy gotowi na bezumowny brexit?

zdjęcie ilustracyjne / / fotoblend

  

Brytyjski dziennik gospodarczy "Financial Times" poinformował, że projekt irlandzkiego budżetu na 2020 roku oparty będzie o założenie, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia ws. warunków wyjścia ze Wspólnoty.

Według gazety rząd Leo Varadkara jest zdeterminowany, aby sprzeciwić się jakimkolwiek naciskom ze strony Londynu dot. ustępstw w sprawie mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej (tzw. backstopu), co może potencjalnie doprowadzić do konfrontacji z brytyjskimi władzami przed planowanym na koniec października br. terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

"FT" przypomniało, że główni kandydaci do zastąpienia ustępującej brytyjskiej premier Theresy May - w tym były minister spraw zagranicznych i były burmistrz Londynu Boris Johnson - argumentowali w ostatnich dniach, że będą w stanie przekonać UE do zmiany dotychczasowego stanowiska dotyczącego przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE.

"Gotowość Varadkara do przyjęcia budżetu, który zakłada bezumowne wyjście Brytyjczyków z Unii Europejskiej wskazuje jednak, że (irlandzki szef rządu) byłby bardziej skłonny doprowadzić do chaotycznego brexitu niż dokonać w ostatniej chwili jakichś ustępstw ws. granicy"

- zaznaczono.

Jednocześnie redakcja zwróciła uwagę, że decyzja Dublina o przyjęciu konserwatywnych zapisów jest "o tyle znacząca, że pozbawiłaby Varadkara możliwości zabiegania o względy wyborców przez hojne zapisy w budżecie państwa" w kontekście spodziewanych w przyszłym roku wyborów parlamentarnych w Irlandii.

Dziennik podkreślił jednocześnie, że irlandzki minister finansów Paschal Donohoe mówił wcześniej, że jego rząd podejmie decyzję o założeniach budżetowych "w dalszej części roku".

Jak jednak dodano, biorąc pod uwagę, że projekt ustawy o finansach publicznych powinien zostać przedstawiony na początku października - kilka tygodni przed spodziewaną datą brexitu - to władze w Dublinie oprą się najprawdopodobniej o najbezpieczniejszy scenariusz bezumownego wyjścia ze Wspólnoty, który mógłby się poprawić w razie innego rozwoju wydarzeń.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską najpóźniej 31 października br.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl