Saudowie grożą wojną sąsiadowi!

King Abdullah and younger brother Crown Prince Salman bin Abdulaziz al Saud / flickr.com/Tribes of the World

  

Król Arabii Saudyjskiej Salman zagroził, że podejmie działania militarne, jeśli Katar zainstaluje rosyjski rakietowy system obrony powietrznej S-400 - poinformował dziś francuski dziennik "Le Monde". Król napisał w tej sprawie list do prezydenta Francji.

Agencja Reuters przypomina, że Arabia Saudyjska, Egipt, Bahrajn oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) zerwały w 2017 roku stosunki dyplomatyczne i gospodarcze z Katarem, któremu zarzuciły wspieranie terroryzmu; Katar zaprzecza oskarżeniom.

Katar i Rosja podpisały w ubiegłym roku porozumienie o współpracy wojskowo-technicznej, a ambasador Kataru w Moskwie miał powiedzieć w styczniu, że są prowadzone rozmowy o zakupie rosyjskiego systemu S-400.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Saudowie z rekordowym budżetem obronnym

"Le Monde" poinformował, że w liście do prezydenta Francji Emmanuela Macrona król Salman wyraził głębokie zaniepokojenie negocjacjami Dauhy i Moskwy i możliwością zainstalowania przez Katar tych systemów rakietowych.

Królestwo będzie gotowe do podjęcia wszelkich niezbędnych kroków, w tym i działań militarnych, w celu wyeliminowania tego systemu obrony

- cytuje dziennik list króla do Macrona.

"Le Monde" pisze, że list nadszedł "niedawno", lecz nie precyzuje daty.

Według francuskiego dziennika król Arabii Saudyjskiej poprosił prezydenta Macrona o pomoc w zapobieżeniu transakcji dotyczącej dostaw rakiet do Kataru i w zachowaniu pokoju w regionie.

Reuters pisze, że służby prasowe kancelarii prezydenta Francji i władz saudyjskich nie odpowiedziały na razie na prośbę o komentarz.

Rosyjskie media przypominają, że sama Arabia Saudyjska w ubiegłym roku zamówiła u Rosji systemy S-400.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosja sprzeda Rijadowi systemy S-400

Według źródeł rosyjskich S-400 jest w stanie niszczyć samoloty i pociski manewrujące na odległość do 400 kilometrów, a cele balistyczne o prędkości do 4,8 km/s - na dystansie do 60 kilometrów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl