„Pancerne skrzydła” – Belgowie w hołdzie 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka

  

Biało-czerwone flagi, transparenty „Leve de Bevrijders!” („Niech żyją wyzwoliciele!”), „Niech żyje Polska!”, deszcz kwiatów – tak mieszkańcy flamandzkich miast witali 1 Dywizję Pancerną pod dowództwem gen. Maczka. Mimo upływu lat wdzięczna pamięć o polskich żołnierzach wciąż żyje, a jej wyrazem jest międzynarodowa wystawa „Pancerne skrzydła”, ukazująca wyzwolenie Flandrii przez żołnierzy 1 Dywizji Pancernej we wrześniu 1944 r. Teksty w trzech wersjach językowych (polskiej, angielskiej i niderlandzkiej) są bogato ilustrowane zdjęciami i filmami – większość z nich nie była dotąd prezentowana szerokiej publiczności. Towarzyszą im unikatowe eksponaty, takie jak sztandar 1 DP i pamiętniki żołnierzy.

Uroczystego otwarcia wystawy dokonają 4 czerwca 2018 r., o godz. 18, Geert Bourgeois, minister-prezydent rządu Flandrii, prof. dr hab. Piotr Gliński, wiceprezes Rady Ministrów, minister kultury i dziedzictwa narodowego, oraz dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Obecni będą również Yves Vantens, generalny przedstawiciel Rządu Flandrii oraz weterani 1 Dywizji Pancernej.

Po otwarciu wystawy odbędzie się panel dyskusyjny, prowadzony przez dyrektora Biura Edukacji Narodowej Adama Hlebowicza, z udziałem Doroty Janiszewskiej-Jakubiak, dyrektor Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą, oraz dr. Karola Nawrockiego, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Wystawę można zwiedzać od 5 czerwca do 28 lipca 2018 w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki („Przystanek Historia”, przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie).

1 Dywizja Pancerna została sformowana w Szkocji zimą 1942 r. jako część Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Po przerzuceniu do Francji w 1944 r. uczestniczyła w walkach pod Falaise i Chamboise, gdzie poniosła poważne straty. Mimo to przetrwała i podjęła pościg za niemiecką armią, pokonując średnio 50 km dziennie. By zminimalizować zniszczenia i straty wśród ludności cywilnej, gen. Stanisław Maczek unikał stosowania ognia artyleryjskiego. Mieszkańcy wyzwalanych miejscowości witali polskich żołnierzy z entuzjazmem: „gromadnie, bez wyjątku wylegli przed domy, cisną się do czołgуw, rzucają kwiatami, płaczą, szaleją z radości”. Jak wspominał dowódca 1 DP, serdeczność i gościnność Belgów sprawiły, że Polacy poczuli się „jakby we własnym kraju”.

Wdzięczność Belgów przejawiała się różnorodnie: od opieki nad grobami poległych Polaków, przez nadawanie „polskich” nazw ulicom, aż po organizowanie uroczystości rocznicowych. O polsko-belgijskiej przyjaźni świadczy także niniejsza wystawa, zorganizowana z inicjatywy Dirka Verbeke, honorowego sekretarza miasta Tielt. Jest to wspólne przedsięwzięcie Przedstawicielstwa Rządu Flandrii w Polsce, Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum II Wojny Światowej przy współpracy Stowarzyszenia Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej, Muzeum Wojska Polskiego oraz Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą; eksponatów użyczyli też prywatni kolekcjonerzy. Projekt i wykonanie wystawy: 7Muz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl