Co się działo z pieniędzmi Związku Polaków na Litwie? Chodzi o sporą sumę

/ /pixabay.com/ e-gabi

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie złożyła zawiadomienie do warszawskiej prokuratury ws. dysponowania środkami publicznymi przez Michała Mackiewicza, prezesa Związku Polaków na Litwie. – Mamy do czynienia z dużymi nieprawidłowościami, do których najprawdopodobniej doszło świadomie – mówi „Codziennej” Rafał Dzięciołowski z rady fundacji.

Związek Polaków na Litwie, czyli największa tamtejsza polska organizacja społeczna, licząca ponad 10 tys. członków, część środków na swoją działalność otrzymuje z polskiego Senatu. Pośrednikiem między związkiem a Senatem jest Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie, która dopatrzyła się nieprawidłowości w rozliczeniach ZPL.

– Sprawa dotyczy dotacji celowej, której przyznanie odbywa się na takich samych zasadach jak środków publicznych. A jak wynika z dokumentów, mamy do czynienia z dużymi nieprawidłowościami, do których najprawdopodobniej dopuszczono świadomie. Nie mogę powiedzieć, o jaką skalę chodzi. Ale warto przypomnieć, że środki przeznaczane na organizacje Polaków poza granicami kraju są dość duże, a najwięcej z tej puli otrzymują organizacje polonijne na Litwie – tłumaczy w rozmowie z „Codzienną” Rafał Dzięciołowski z rady fundacji.

W sprawie wspomnianych nieprawidłowości fundacja złożyła niedawno zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Na przesłuchanie wezwano Michała Mackiewicza, prezesa ZPL, który pod koniec maja ponownie został wybrany na tę funkcję.

– Uznano, że nasze zarzuty mają potwierdzenie w faktach – komentuje Dzięciołowski.

A jak na wspomniane zarzuty reaguje sam zainteresowany?

– Jestem parlamentarzystą innego kraju. Jeżeli prokuratura w Polsce ma do mnie jakieś pytania, powinna wysłać oficjalne pismo do prokuratora generalnego na Litwie, który wyjaśni procedury wobec posła, objętego immunitetem – mówił Mackiewicz podczas swojego wystąpienia po zwycięskich wyborach.

– Natomiast jeśli chodzi o ZPL, to wszystkie faktury, wszystkie umowy, są sprawdzane. Te zarzuty są oszczerstwem – dodał.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Służba Bezpieczeństwa wkroczyła do huty. Przyczyną - ochrona środowiska

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/MALCOLUMBUS

  

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła dzisiaj rewizje w koncernie hutniczym ArcelorMittal w Krzywym Rogu na wschodzie kraju. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który stamtąd pochodzi, skrytykował wcześniej koncern za brak działań na rzecz ochrony środowiska.

SBU wkroczyła do jednego z zakładów ArcelorMittal tuż przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, które odbędą się w niedzielę. Startuje w nich partia prezydenta Sługa Narodu, która mimo wysokiego poparcia w sondażach najprawdopodobniej nie zdoła zdobyć samodzielnej większości w Radzie Najwyższej.

„Przedstawiciele SBU przyszli na rewizję do nowoczesnego, dopiero co zbudowanego obiektu, trzeciej maszyny do ciągłego odlewania stali. Skopiowali dokumenty tego sprzętu i rozpoczęli kontrolę promieniowania jonizującego”

- oświadczył p.o. dyrektora generalnego przedsiębiorstwa Ołeksandr Iwanow.

Poinformował, że zawiadomił o zaistniałej sytuacji m.in. ambasady krajów G7 i zapewnił, że ArcelorMittal Krzywy Róg działa otwarcie i nie ma niczego do ukrycia.

„Ostatnie wydarzenia grożą rozwojowi i dalszej przyszłości przedsiębiorstwa i jego zespołu. Nikogo nie oskarżamy, chcemy jednak mieć przekonanie, że wszystkie działania będą prowadzone wyłącznie w zgodzie z prawem”

- podkreślił Iwanow.

Tydzień temu, podczas wizyty w Krzywym Rogu prezydent Zełenski zaatakował władze ArcelorMittal za niezrealizowane zobowiązania koncernu, dotyczące poprawy sytuacji ekologicznej. Oświadczył, że w ciągu ostatnich pięciu lat na raka zachorowało ok. 25 tysięcy mieszkańców tego ponad 650-tysięcznego miasta.

„Jeśli ten program (poprawy sytuacji ekologicznej) został przeniesiony o pięć lat i nie było to uzgodnione z mieszkańcami, to chciałbym zapytać, czy możecie rozpatrzyć jakieś odszkodowania finansowe dla ludzi, którzy ucierpieli w ciągu tych pięciu lat, pomóc im w leczeniu? Sądzę, że władze miasta pomogą ustalić listę ludzi, którzy w tym czasie przeszli przez choroby onkologiczne”

- oświadczył prezydent, zwracając się do władz koncernu.

Po wizycie Zełenskiego w Krzywym Rogu SBU wszczęła śledztwo w związku z naruszaniem przez ArcelorMittal norm ekologicznych. Koncern oświadczył w odpowiedzi, że od nabycia kombinatu w 2005 r. zainwestował na Ukrainie ponad 9 mld USD, a jego inwestycje w ochronę środowiska wyniosły równowartość ponad 230 mln USD.

„Mamy nadzieję, że zwiększona uwaga wobec naszego przedsiębiorstwa ze strony organów władzy, różnych partii i wszczęcie przez SBU śledztwa (…) jest przypadkowym zbiegiem okoliczności w okresie przed wyborami i nie świadczy o wywieraniu nacisków na biznes” - oświadczył ArcelorMittal.

Arcelor Mittal Krzywy Róg jest jednym z największych producentów stali na Ukrainie. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 21 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl