Sankcje za represje wobec ludności cywilnej

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

Unia Europejska przedłużyła o kolejny rok sankcje wobec władz Syrii nałożone za trwające tam represje wobec ludności cywilnej. Restrykcje będą obowiązywać do 1 czerwca 2019 roku.

Decyzję podjęli unijni ministrowie spraw zagranicznych, którzy obradują w Brukseli. Rada UE, bo tak nazywa się to ciało, uaktualniła też informacje o niektórych osobach i podmiotach wymienionych na liście sankcyjnej i usunęła z niej dwie osoby zmarłe.

Lista liczy teraz 259 osób i 67 podmiotów. Obowiązują wobec nich zakaz podróży i zamrożenie aktywów. Osoby, które trafiły na listę niedawno, znalazły się tam za udział w użyciu broni chemicznej, podobnie jak 4 osoby umieszczone na liście 19 marca 2018 r.

Poza restrykcjami dotyczącymi poszczególnych osób lub podmiotów, unijne sankcje wobec Syrii obejmują embargo na handel ropą, ograniczenie niektórych inwestycji, zamrożenie aktywów syryjskiego banku centralnego w UE oraz zakaz eksportu z UE sprzętu i technologii mogących służyć do represji ludności cywilnej, a także do monitorowania i przechwytywania łączności internetowej lub telefonicznej.

UE jest wciąż zainteresowana szukaniem trwałego i wiarygodnego rozwiązania politycznego dla konfliktu w Syrii, jak zapisano w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ 2254 i komunikacie genewskim z 2012 roku – podkreślono w komunikacie Rady UE.

Unijna strategia wobec Syrii z 2017 r. zakłada, że konfliktu w tym kraju nie można rozwiązać militarnie. "28" zdecydowanie popiera prace specjalnego wysłannika ONZ i wewnątrzsyryjskie rozmowy w Genewie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl