Miesiąc Fotografii w Krakowie

/ pixabay.com

  

Nieustanny przepływ ludzi, informacji i cyberdanych to motyw przewodni szesnastej odsłony Miesiąca Fotografii, który rozpoczął się dziś w Krakowie. Program główny tegorocznego festiwalu przygotowała Holenderka Iris Sikking. Do 24 czerwca zaplanowano ponad 100 wydarzeń.

Będą to wystawy zdjęć, prezentacje książek, projekcje filmów, warsztaty, dyskusje i oprowadzania kuratorskie.

Hasło programu głównego Miesiąca Fotografii "Przestrzeń przepływów. Obrazowanie niewidzialnego" nawiązuje do koncepcji hiszpańskiego socjologa Manuela Castellsa, który w swoich pracach pisze o społeczeństwie sieci - otwartym, pozbawionym granic, nieustannie zmieniającym się, w którym wydarzenia z najodleglejszych miejsc są relacjonowane w formie tweetów, obrazów i filmów. Globalizacja według hiszpańskiego naukowca to przede wszystkim swobodny przepływ informacji, a nowe technologie sprawiły, że każdy może pozostawać w relacji z każdym.

- Chcemy na festiwalu poruszać tematy, które dotyczą każdego z nas. Naszą misją jest mówienie o tym, co jest aktualne zarówno dla artystów, jak i dla odbiorców 

- mówiła dyrektor festiwalu Agnieszka Dwernicka.

- Podczas tegorocznej edycji festiwalu mówimy m.in. o przepływie danych czyli o czymś, co pozostaje niewidzialne, ale artyści poszukują dróg, jak przez fotografię tę "niewidzialną" rzeczywistość zobrazować. Znakomitym przykładem jest Salvatore Vitale – na jego zdjęciach są kable, serwerownie i miejsca, gdzie cyberdane są magazynowe. Jednocześnie dużo więcej jest poza tymi zdjęciami, które skłaniają do zastanowienia, co za nimi się kryje – mówiła Dwernicka.

Festiwalowe wydarzania odbywać się będą w: Bunkrze Sztuki, Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, Muzeum Etnograficznym, Muzeum Fotografii, Muzeum Manggha, Domu Norymberskim oraz w galeriach: Pauza, ZPAF, Szara Kamienica, Starmach i w Tytano.

W programie głównym wyodrębniono trzy wątki: migracja i przemieszczanie się ludzi w Europie, niewidzialność i nieuchwytność danych cyfrowych oraz ochrona dzikiej przyrody.

W Sekcji ShowOFF Miesiąca Fotografii w pomieszczeniach Fundacji Tytano przy ul. Dolnych Młynów na wspólnej wystawie zaprezentowane zostaną projekty ośmiu debiutantów. Będą to wyłonione w drodze otwartego konkursu prace: Valerii Cherchi (Włochy), Antoniny Gugały, Laury Ociepy, Kuby Stępnia i Marty Wódz (Polska), Rafy Raigóna (Hiszpania), Ksenii Sidorovej (Rosja) i Anny Tiessen (Niemcy).

Jak co roku odbędzie się Przegląd Portfolio, gdzie prace 36 początkujących twórców oceniać będą doświadczeni fotografowie, kuratorzy i wydawcy. Wśród wydarzeń towarzyszących znalazło się m.in. sympozjum "Why Exhibit? / Po co komu wystawa?" dotyczące możliwości prezentowania fotografii w dobie cyfryzacji i mediów społecznościowych, spotkania z artystami, prezentacje książek m.in. premiera książki Łukasza Rusznicy "Rzeka podziemna" oraz specjalny pokaz filmu "Powiększenie" w reż. Antonioniego.

Miesiąc Fotografii odbywa się w Krakowie od 2001 r. Jego organizatorem jest Fundacja Sztuk Wizualnych, której najważniejszym celem jest promocja i popularyzacja fotografii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co przemilczano w produkcji Sekielskich? W "Końcu systemu" o agenturalnej przeszłości bohaterów filmu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Senlay

  

Trzech bohaterów filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - Alfreda Cybulę, Jana A. oraz Eugeniusza M. - łączy jeden wspólny mianownik. Wszyscy trzej byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Tej informacji w filmie jednak próźno szukać. Prof. Jan Żaryn w programie Doroty Kani "Koniec systemu" mówił o zasadzie "korek, rozporek i worek", stosowanej bezwzględnie w komunistycznej bezpiece. - Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadanie nieślubnych dzieci, oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami - tłumaczył historyk.

Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące księży – Alfreda Cybuli, Jana A. oraz Eugeniusza M.- bohaterów filmu Sekielskich, mają wspólny mianownik – byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Informacje na temat duchownych trafiły do zajmującego się walką z Kościołem Katolickim Departamentu IV komunistycznego MSW.

Jan A. został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Paweł”. W jego teczce znajduje się informacja o skłonnościach duchownego do młodych dziewcząt, jednak o tym w dokumencie nic nie ma.

W zasobach IPN znajdują się także dokumenty dotyczące kolejnych bohaterów filmu Tomasza Sekielskiego – księdza Alfreda Franciszka Cybuli – zarejestrowanego jako TW „Franek” oraz Eugeniusza M. - zarejestrowanego jako TW „Sikorski”. Wymienieni księża utrzymywali homoseksualne kontakty z ministrantami; o swoich traumatycznych przeżyciach ich ofiary – już jako dorośli mężczyźni -opowiedzieli w filmie.

Z dokumentów dotyczących Alfreda Franciszka Cybuli (ur. 10 sierpnia 1940 – zm. 21 lutego 2019 r.) wynika, że został on zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Franek” 28 listopada 1969 roku na zasadzie dobrowolności do zagadnień dotyczących kleru. Materiały dotyczące ks. Cybuli – jak czytamy w notatce SB – zostały 21 lutego 1990 roku „komisyjnie zniszczone we własnym zakresie ze względów operacyjnych” .

Ksiądz Cybula od 1981 roku utrzymywał bliskie kontakty z Lechem Wałęsą, podobnie ksiądz Henryk Jankowski - w filmie jest pokazana scena obalenia jego pomnika w Gdańsku i jest on wymieniony w kontekście księdza Cybuli. Według ustaleń historyków, ksiądz Henryk Jankowski został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny.

W rozmowie z Dorotą Kanią w programie "Koniec systemu", prof. Jan Żaryn stwierdził, że "nie tylko Wałęsa wiedział o agenturalnej przeszłości ks. Cybuli". 

- Przypomnijmy, że jako pierwsza komisja, która weszła na teren akt SB składała się z takich osób, jak Bogdan Kroll, prof. Jerzy Holzer historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i Adam Michnik, ówczesny poseł OKP oraz jednocześnie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Ta czwórka zdobyła pewną wiedzę, którą będzie do końca życia obciążona. Ta decyzja, i kolejnych ludzi, którzy weszli do tych akt, mogła uzdrowić nasze życie społeczno-polityczne. Tamci ludzie podjęli decyzję, że będzie można wykorzystać różne postawy z przeszłości do tego, żeby wygrywać w bieżącym życiu politycznym. Niezależnie od tego, czy widzieli wszystkie akta, to przez to, że zdecydowali się wykluczyć innych w latach '90, my Polacy nie mieliśmy odpowiedniej wiedzy. Próba lustracji nie powiodła się nie dlatego, że była źle przygotowana, tylko dlatego, że ówczesna strona posiadająca władze nie dopuściła do tego

- powiedział prof. Żaryn.

Wcześniej gość Doroty Kani tłumaczył zasady działania bezpieki przy werbowaniu duchownych i zobowiązywania ich do współpracy. Powiedział o stosowanej - najpierw przez UB, potem przez SB - zasadzie "korek, rozporek i worek".

-  To były zasady brutalnie nazwane przez aparat bezpieczeństwa. Chodziło o alkoholizm, wszelkie formy rozpusty, jak pederastia czy posiadania nieślubnych dzieci oraz pieniądze, które są pewną formą uznania przez SB, że po rozpoznaniu danego kapłana można mu zaproponować duże pieniądze – wszystko po to, aby księża stali się posłusznymi narzędziami

- ocenił Jan Żaryn.

Więcej o tym, co zostało przemilczane w filmie Sekielskich - w tekście Doroty Kani w środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" - NIE PRZEGAP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl