Z jego słów, Zgromadzenie Parlamentarne NATO w Warszawie jest częścią przygotowań do szczytu Paktu w lipcu. 

Dziś planujemy decyzje w sprawie tego, jak zwiększyć możliwości odstraszania i obrony, ws. walki z terroryzmem, misji szkoleniowej w Iraku, wzmocnienia współpracy z UE oraz tego, jak dalej unowocześniać Sojusz

– podkreślił Stoltenberg.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wiemy, o czym będą obradować członkowie szczytu NATO. Poseł Jach uchylił rąbka tajemnicy

Zaznaczył, że na szczycie i przed nim ważne będą też dyskusje dotyczące podziału obciążeń między sojusznikami, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki obronne. Polska wraz z innymi czterema krajami osiąga wymagany przez Sojusz próg dwóch procent PKB w wydatkach na obronność, ale wiele krajów czeka jeszcze daleka droga, nim dojdą do tego poziomu. Powoduje to napięcia w Sojuszu. Niezadowolenie z tego powodu wyrażają zwłaszcza Stany Zjednoczone.

Polska służy jako przykład, jeśli chodzi o wydatki obronne, bo osiągnęła 2-procentowy próg. To jest coś, co przyjmujemy z zadowoleniem. Polska to ważny kraj sojuszniczy NATO, wnoszący wkład w naszą wspólną obronę i bezpieczeństwo na wiele różnych sposobów. Polska gości grupy batalionowe, Polacy biorą udział w naszej obecności wojskowej na Łotwie i w Rumunii. Polska jest obecna w Afganistanie, w Kosowie. Inwestujemy teraz w system obrony przeciwrakietowej w Polsce - to ma znaczenie dla całego Sojuszu

– mówił.

Szef NATO zaznaczył, że działania Polski mogą być inspiracją dla innych krajów sojuszniczych, by robiły więcej. Zwrócił w tym kontekście uwagę, że od zobowiązań ze szczytu w Newport w 2014 r. wszyscy sojusznicy zaprzestali cięć w wydatkach obronnych i zaczęli zwiększać te nakłady.

Europejscy sojusznicy inwestują więcej nie po to, by zadowolić USA. Robią to, bo taki jest ich interes bezpieczeństwa - wzmacnianie obronności, gdy sytuacja bezpieczeństwa staje się bardziej wymagająca. Niemcy idą również w dobrym kierunku. Zaprzestały cięć, a w zeszłym roku zaczęły zwiększać wydatki 

– zaznaczył Stoltenberg.

Zwrócił uwagę, że ruchy te mają znaczenie dla Sojuszu, bo niemiecka gospodarka i budżet tego kraju są duże.

Oczekuję od Niemiec i innych sojuszników, żeby robili więcej, ale to jest dobry start

– powiedział sekretarz generalny Sojuszu.

Odnosząc się do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie, zaznaczył, że jest ono istotnym forum.

Gdy parlamentarzyści NATO spotykają się, to ma zawsze duże znaczenie, bo NATO to sojusz 29 demokracji, a parlamenty są oczywiście kluczowe w każdej demokracji. Wiemy, że parlamenty są ważne również dla kształtowania polityki zagranicznej i obronnej. Dają wytyczne dla rządów, decydują również o budżetach 

– wyjaśniał.