Irlandczycy decydują o aborcji

/ pixabay.com/congerdesign/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Ponad 3,2 mln Irlandczyków jest uprawnionych do głosowania w dzisiejszym referendum, które zdecyduje, czy z konstytucji może zostać usunięty zapis zrównujący prawo do życia kobiet w ciąży i nienarodzonych dzieci, otwierając drogę do liberalizacji przepisów aborcyjnych.

Głosowanie rozpoczęło się o godz. 7 czasu lokalnego (godz. 8 w Polsce) i potrwa do godz. 22 czasu lokalnego (godz. 23 w Polsce). Po zamknięciu lokali wyborczych spodziewane są sondaże exit poll, a oficjalne liczenie głosów rozpocznie się w sobotę rano i potrwa do późnych godzin popołudniowych.

Według obecnych przepisów aborcja jest w Irlandii nielegalna poza wprowadzonym w 2013 roku wyjątkiem, kiedy lekarze stwierdzają bezpośrednie zagrożenie dla życia kobiety. Jeśli Irlandczycy zgodzą się na uchylenie tzw. ósmej poprawki, to kompetencje do dalszej regulacji w tej sprawie przejmie irlandzki parlament.

Zgodnie z rządową propozycją nowa, liberalniejsza ustawa miałaby zawierać: możliwość przerwania ciąży po konsultacji z lekarzem do 12 tygodni od poczęcia bez konieczności podania powodu; prawo do aborcji do 24 tygodnia w przypadku poważnego zagrożenia życia lub zdrowia kobiety czy poważnego uszkodzenia płodu, które może doprowadzić do jego śmierci przed narodzinami lub wkrótce po nich; a także nieograniczone czasowo prawo do przerwania ciąży w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia kobiety lub śmiertelnego uszkodzenia płodu.

Irlandczycy idą do urn po ostrej kampanii referendalnej, w której obie strony oskarżały się o złe intencje, operowanie półprawdami i prezentowanie ekstremalnych poglądów, przekonując wyborców, że proponowane przez nich rozwiązania w lepszym stopniu chronią kobiety.

W ostatnim sondażu Ipsos Mori dla dziennika "Irish Times" poparcie dla wprowadzenia zmian zapowiedziało 44 proc. ankietowanych, 32 proc. było przeciw, a aż 17 proc. było wciąż niezdecydowanych. Eksperci zgadzają się, że to właśnie oni rozstrzygną prawdopodobnie o wyniku głosowania.

Badania opinii publicznej pokazały, że największe kontrowersje wśród wyborców wzbudza 12-tygodniowy okres zezwalający na wykonanie aborcji bez podania przyczyny: aż 47 proc. ankietowanych uważa, że prawo musi ulec zmianie, ale rządowa propozycja idzie w ich przekonaniu za daleko. Część z nich mimo tego jest jednak gotowa ją poprzeć jako "rozsądny kompromis" (53 proc.), przy jednoczesnym bezwzględnym sprzeciwie ok. 35 proc. społeczeństwa.

W referendum nie obowiązuje próg frekwencyjny. Największą mniejszością narodową w kraju są Polacy (ponad 112 tys. osób), którzy jednak nie są uprawnieni do udziału, poza osobami posiadającymi podwójne obywatelstwo (ok. 10 tys.).

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pokonaliśmy mafię VAT-owską - podkreślił premier. I dodaje: to nie koniec walki

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Skutecznie pokonaliśmy mafię VAT-owską - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Busku-Zdroju. Przyznał zarazem, że jeszcze pozostało trochę do zrobienia.

"Staramy się zmieniać Polskę, tak jak według legendy w Busku kiedyś grasował też pewien smok i wiem, że pokonaliście tego smoka - znaczy wasi poprzednicy" - mówił do mieszkańców.

"My też mieliśmy takiego smoka VAT-owskiego - taką bestię, która pożerała całą część dochodów państwa i trzeba było rządu, który się solidnie zabrał za finanse państwa, bo wszystko co się udało zrobić do tej pory dla społeczeństwa, wynika głównie przede wszystkim z tego, że to mafia VAT-owska, przestępców podatkowych skutecznie pokonaliśmy"

- powiedział Morawiecki.

"Jeszcze nie całkiem, jak tu ktoś podpowiada i ma rację" - dodał.

"Nawet ci, którzy pokazują, że luka VAT została zredukowana zasadniczo - niektórzy mówią do rekordowych poziomów w Europie - ale ona jeszcze tam jest i trzeba kontynuować tę walkę" - ocenił.

"Dlatego za miesiąc mam nadzieję - już po wyborach - będziemy tutaj świętować zwycięstwo. Zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości" - powiedział.

Przekonywał, że - tak jak do sanatorium w Busku-Zdroju, ludzie przyjeżdżają dla spokoju - "takiego spokoju chcemy dać jak najwięcej mieszkańcom Polski".

"Wszystkim Polakom należą się wyższe płace i stąd nasza propozycja płacy minimalnej, żeby ona była na poziomie od przyszłego roku 2 tys. 600 zł, od kolejnego roku 3000 zł, a po kilku latach - koniec 2023, początek 2024 - 4000 zł" - powiedział.

"To jest nasza polityka gospodarcza" - dodał.

"Polakom należą się wyższe płace. Stąd nasza propozycja płacy minimalnej, żeby ona była na poziomie - od przyszłego roku 2,6 tys. zł, od kolejnego roku 3 tys. zł, a po kilku latach, koniec 2023 r. i początek 2024 r. - 4 tys. zł. To jest nasza polityka gospodarcza" - powiedział Morawiecki.

"Zrobiliśmy w tym roku taki trójskok dla emerytów" - powiedział szef rządu. Wymienił, że chodzi o waloryzację kwotową, trzynastą emeryturę oraz obniżenie podatku PIT dla emerytów.

"Od października będzie niższy PIT dla emerytów o 6 proc. 1 punkt procentowy to jest kolejne kilkaset złotych w portfelu emerytów" - mówił premier.

Podkreślił, że w ten sposób rząd "pokazuje realnie, jak można działać dla dobra społeczeństwa poprzez walkę z korporacjami międzynarodowymi".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl