W reakcji na upubliczniony na stronie internetowej European Disability Forum list otwarty przewodniczącego tej organizacji, Yannisa Vardakastanisa, Centrum Informacyjne Sejmu wyjaśnia, że opisana w nim sytuacja osób z niepełnosprawnościami protestujących w Sejmie jest daleka od rzeczywistości i punkt po punkcie dementuje fake newsy na temat protestu i rzekomego złego traktowania protestujących.
 
Z listu wynika na przykład, że warunki, w jakich protestujący są zmuszeni przebywać są "skandaliczne" oraz „łamią prawa człowieka i elementarną godność”. Jako przykłady takiego traktowania wymieniono m.in. „niepozwalanie opiekunom przebywania z osobami niepełnosprawnymi”, zakaz spotkania z Janiną Ochojską, „uniemożliwienie spotkania z fizjoterapeutami” i „nocowanie na materacach na marmurowej podłodze”.

- Każda z tych okoliczności jest niestety przedstawiona w sposób nieadekwatny do faktów - CIS jest zmuszone po raz kolejny je sprostować.  Osoby z niepełnosprawnością oraz ich opiekunowie przebywają w jednym i tym samym miejscu budynku Sejmu - nie są w żaden sposób rozdzielane. Wspomniana w liście Pani Janina Ochojska otrzymała możliwość spotkania z osobami protestującymi w znajdującym się na terenie Parlamentu Centrum Medialnym. Propozycja ta została odrzucona – wyjaśnia w komunikacie Centrum Informacyjne Sejmu.


CIS dementuje również kłamstwa na temat uniemożliwiania spotkań z fizjoterapeutami:

- Na potrzeby zabiegów fizjoterapeutycznych Kancelaria Sejmu oddała do dyspozycji osób protestujących pomieszczenie w bezpośredniej bliskości miejsca ich przebywania. Nie stwarzamy żadnych przeszkód w realizacji tej formy pomocy - czytamy.

Odnosząc się z kolei do zarzutów kierowanych przez European Disability Forum dotyczących samego miejsca protestu, Centrum Informacyjne Sejmu wyjaśnia, że to uczestnicy protestu konsekwentnie odmawiają choćby propozycjom noclegu w hotelu sejmowym.

- Szerszego komentarza wymaga miejsce, w którym osoby protestujące nocują. Podkreślamy i przypominamy, że tuż po rozpoczęciu protestu Kancelaria Sejmu zaproponowała skorzystanie z noclegu w Domu Poselskim, czyli hotelu sejmowym, bądź w jednej z sal w głównym gmachu, przy korytarzu wiodącym z Sejmu do Senatu. Niezależnie od spraw natury proceduralnej i zabytkowego charakteru obiektu, Kancelaria chciała zapewnić możliwie komfortowe warunki pobytu. Osoby protestujące odmówiły skorzystania z przedstawionych propozycji – wyjaśnia Centrum Informacyjne Sejmu.

Jak widać, niezależnie od faktów zadbano o to, aby do zagranicznych instytucji dotarł już „jedyny słuszny” przekaz na temat protestu w Sejmie i jego okoliczności. Na niebezpieczeństwo i realne zagrożenie związane z budowaniem fałszywego wyobrażenia o Polsce właśnie w kontekście protestu w Sejmie mówił w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Dominik Tarczyński.

CZYTAJ WIĘCEJ: Protest w Sejmie ma drugie dno. Tarczyński: To element dywersji. Sabotaż przeciwko Polsce