USA chcą, by państwa UE zaostrzyły sankcje na Rosję. Niektórych w Europie działania Stanów mocno "zdenerwowały"

Władimir Putin / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa naciska na swoich europejskich sojuszników, by nałożyli ostrzejsze sankcje na Rosję m.in. w celu zwalczania rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej i cyberataków - pisze dziś "Financial Times". Brytyjski dziennik dodaje jednak, że "kilka europejskich państw zdenerwowały" działania USA wymierzone w rosyjskich oligarchów, z którymi prowadzą one interesy.

- Wbrew wrażeniom, że Trump jest "miękki wobec Kremla", amerykańscy urzędnicy chcą, by Europejczycy podjęli skoordynowane działania przeciwko "państwowym i niepaństwowym podmiotom" stojącymi za cyberprzestępczością oraz podjęli nowe antykorupcyjne działania na poziomie krajowym

- czytamy w artykule zamieszczonym na portalu "FT".

W tym celu delegacja Departamentu Stanu USA spotyka się w tym tygodniu z europejskimi dyplomatami w Brukseli i Londynie. Jak wskazuje "FT", strona amerykańska ma świadomość, że Rosja może próbować wykorzystywać rosnące różnice między USA i UE dotyczącymi porozumienia nuklearnego z Iranem oraz nowych planów Waszyngtonu w sprawie ceł.

"Musimy pracować z europejskimi partnerami, by robić więcej przeciwko szkodliwemu rosyjskiemu działaniu i powstrzymać Rosję przed wykorzystywaniem jakichkolwiek dostrzeganych prześwitów między Europą i USA"

- przekazał anonimowo jeden z amerykańskich urzędników brytyjskiemu dziennikowi. Z kolei źródło "FT" w Kongresie przyznało, że Europejczycy "prawdopodobnie pozostaną niewzruszeni stosunkowo niskim szczeblem delegacji USA, do której wejdą techniczni eksperci (...)".

"Unia Europejska jest podzielona w sprawie perspektywy nałożenia ostrzejszych sankcji na Rosję"

- zauważa "Financial Times". Wskazuje, że "kilka europejskich państw zdenerwowały" działania USA wymierzone w rosyjskich oligarchów, z którymi prowadzą one interesy.

Amerykańska administracja "stara się pokazać, że podchodzi do zagrożenia ze strony Rosji poważnie, mimo niejasnego własnego stanowiska Trumpa wobec Moskwy" - odnotowuje "FT". Jak utrzymuje amerykańskie źródło gazety "nie ma sprzeczności w tym, że Trump proponował w marcu szczyt z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, jednocześnie nakładając ostrzejsze sankcje".

Od początku urzędowania Trumpa w Białym Domu jego administracja nałożyła sankcje na 205 podmiotów związanych z Rosją - pisze "FT", powołując się na uzyskany wewnętrzny amerykański dokument. Brytyjski dziennik podkreśla zarazem, że w kwietniu w Waszyngtonie anulowano potencjalny nowy pakiet sankcji.

Europejscy dyplomaci przyznają, że państwa UE mogą "nie nadążyć" za bardziej agresywnym podejściem USA wobec Rosji. Jak przekazał "FT" europejski dyplomata, Stary Kontynent "jest za bardzo podzielony". Drugi z dyplomatów oświadczył z kolei, że Waszyngton próbuje wymusić na Europejczykach "dobrowolne poddanie się". "I tak pójdziecie za nami" - charakteryzuje podejście przedstawicieli USA.

W środę w Brukseli David Tessler z Departamentu Stanu USA wywierał presję na UE, by ta podjęła restrykcyjne kroki przeciwko rosyjskiemu cyberzagrożeniu - czytamy w "FT". Z kolei dziś ten dyplomata ma w Londynie naciskać na państwa G7, by przyjęły sankcje w związku z prawem Magnitskiego.

W liście Departamentu Stanu do Kongresu USA, do którego dostęp uzyskał "FT", prawo Magnitskiego nazwano "głównym narzędziem amerykańskiej polityki zagranicznej". W liście stwierdzono, iż USA "aktywnie naciskają" na kilku członków grupy G7 w sprawie przyjęcie tego prawa. Jak przypomina "FT", m.in. Francja, Niemcy oraz Włochy nie podjęły działań w tym kierunku.

Brytyjski dziennik zaznacza, że podział między UE a USA następuje, gdy Waszyngton próbuje "uspokoić napięcie" po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z układu nuklearnego z Iranem. Według źródeł dyplomatycznych "FT" proces formowania się rządu we Włoszech z udziałem Ligi, która jest krytykiem sankcji UE wobec Rosji, "czyni ostrzejsze środki na poziomie europejskim mniej prawdopodobnymi". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"To ogromny sukces ABW"

zdjęcie ilustracyjne / abw.gov.pl

  

Przedstawione komisji ds. służb specjalnych wyniki śledztwa i działań ABW przy zatrzymaniu Polaka i Chińczyka pozwalają ocenić, że ta akcja to ogromny sukces Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - poinformował szef komisji Marek Opioła (PiS) .

Sprawa, która trafiła do prokuratury wynika z własnego śledztwa ABW - podkreślił poseł PiS.

Komisja zapoznała się z informacją ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego oraz szefa ABW ws. zatrzymań w styczniu 2019 r. osób podejrzanych o szpiegostwo.

Opioła powiedział, że informacji posłom komisji udzielili: zastępca Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak oraz zastępca szefa ABW płk Norbert Loba. Jak dodał, wszystkie udzielone komisji informacje miały klauzulę ściśle tajne.

Poseł podkreślił, że działania w tym kierunku przed złożeniem zawiadomienia były kilkumiesięczne.

W związku z tym ten materiał jest rozbudowany. Świadczy o tym też decyzja prokuratury, a później weryfikacja tego materiału przez sąd, przy decyzji o areszcie dla zatrzymanych. Mówi też o tym decyzja prokuratury o powierzeniu tego śledztwa dalej ABW 

- podkreślił szef komisji.

Opioła zapowiedział, że komisja jeszcze raz spotka się w tej sprawie z prokuratorami i ABW, gdy postępowanie będzie się miało ku końcowi, ponieważ - jak dodał - sprawa jest "bardzo ważna i wielowątkowa".

Dodatkowo komisja zdecydowała, że jedno z posiedzeń jeszcze przed połową roku, poświęcone będzie wyłącznie chińskiej aktywności na terenie Polski.

Będziemy chcieli też przyjąć wnioski dotyczące zarówno sfery cywilnej, jak i wojskowej 

- zapowiedział poseł.

W miniony piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D., byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w firmie Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych. Obaj są podejrzewani o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to od roku do 10 lat więzienia. Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje jej działań. Zapewniła, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl