Łódź: pikieta pracowników służby zdrowia

  

Ponad 200 osób demonstrowało przed budynkiem łódzkiego urzędu wojewódzkiego przeciwko niepodpisaniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia w Łodzi kontraktów na specjalistyczne usługi medyczne z niektórymi miejskimi i akademickimi placówkami służby zdrowia.

W pikiecie wzięli udział lekarze, pielęgniarki oraz pacjenci. Część pracowników służby zdrowia obawia się likwidacji placówek i utraty miejsc pracy.

Protestujący trzymali transparenty, z których można było się dowiedzieć m.in., że domagają się dymisji dyrektora oddziału NFZ, a sam Fundusz "równa się eutanazji dla łódzkich pacjentów". Część osób miała ze sobą trąbki i gwizdki.

Manifestacja odbyła się przed budynkiem łódzkiego urzędu wojewódzkiego, bo dziś zebrała się tam wojewódzka komisja dialogu społecznego w woj. łódzkim. Jednym z punktów posiedzenia komisji była dyskusja o większych pieniądzach dla łódzkiego NFZ.

Protestujący domagali się ponownego rozpisania kontraktów na świadczenia usług medycznych. Według nich miejskie przychodnie, w których pracują, od lat "zajmowały się specjalistycznymi usługami m.in. ortopedią, okulistyką, rehabilitacją, neurologią czy laryngologią dla dzieci" i świetnie sobie z tym radziły. Teraz grozi im likwidacja.

Szef łódzkiej Solidarności Waldemar Krenc zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich kilku lat wiele miejskich placówek zostało wyremontowanych i doposażonych za miejskie pieniądze i teraz grozi im likwidacja. "Nie można się godzić na to, że samorządy inwestują w swoje placówki, a dziś się okazuje, że te placówki będą stały puste" - mówił.

Dodał, że kontraktów nie dostały poradnie z ogromnymi tradycjami, w których pacjenci mieli "pełną obsługę". Natomiast nowe placówki i ich oferty nie zostały właściwie sprawdzone. Teraz okazuje się, że wiele z nich szuka lekarzy, kupuje potrzebny sprzęt. Krenc nie chciał jednak podać przykładu takiej placówki.

Beata Aszkielaniec z łódzkiego oddziału NFZ powiedziała, że zakończył się pierwszy etap konkursu na kontrakty medyczne i rozpoczęła się kontrola placówek, które te kontrakty wygrały. Dodała, że jak na razie nie potwierdziły się nigdzie zarzuty stawiane przez protestujących.

Aszkielaniec poinformowała, że do łódzkiego NFZ wpłynęło mniej więcej 700 odwołań dotyczących wyniku pierwszego etapu konkursu. Zwróciła uwagę, że rozpoczęło się też nowe postępowanie konkursowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Liczba ofiar zwiększyła się trzykrotnie

Zdjęcie ilustracyjne / print screen Twitter.com

  

Bilans ofiar wybuchu rurociągu z ropą naftową, do którego doszło w piątek w centralnej części Meksyku, sięgnął 66 - podał dziś gubernator stanu Hidalgo, Omar Fayad. Wcześniej informowano, że zginęło 20 osób, a 54 zostały ranne.

Ofiary to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy próbowali kraść paliwo wyciekające z uszkodzonej części ropociągu.

Eksplozja miała miejsce w Tlahuelilpan w meksykańskim stanie Hidalgo na północ od stołecznej aglomeracji. Informacja o wycieku z rurociągu zwabiła mieszkańców Tlahuelilpan, którzy w ten sposób próbowali pozyskać cenne paliwo. [polecam:https://niezalezna.pl/255209-potezny-wybuch-rurociagu-20-osob-ponioslo-smierc-wideo-z-miejsca-tragedii]

Zniszczona przez wybuch część rurociągu znajduje się w pobliżu rafinerii Tula należącej do państwowej firmy naftowej Petroleos Mexicanos (Pemex). Na miejsce zdarzenia przybyło kilkanaście wozów straży pożarnej i karetek pogotowia.

Jak podkreślają agencje, do wybuchu w Tlahuelilpan doszło wkrótce po wdrożeniu przez rząd prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora krajowej strategii walki z kradzieżą paliwa - przestępstwem, które w dwóch poprzednich latach przyniosło straty w budżecie państwa w wysokości około 3 mld dolarów.

W wyniku nielegalnego wykonywania odwiertów w rurociągach, co zdarzyło się w ciągu zaledwie 10 miesięcy zeszłego roku prawie 12600 razy, ginęło średnio 42 ludzi dziennie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl