Na wschodniej flance

Amerykanie postanowili zwiększyć swoje zaangażowanie w Europie Środkowo-Wschodniej. Świadczy o tym m.in. inicjatywa wschodniej flanki NATO, ale także wejście w sektor gazowy regionu poprzez projekt Trójmorza. Współpraca na tym gruncie może się zmienić w intratną wymianę handlową, która jednocześnie będzie miała skutki polityczne, takie przede wszystkim jak ograniczenie wpływów rosyjskiego Gazpromu na kraje uzależnione dotąd od jego gazu ziemnego.

Być może taki jest plan Waszyngtonu. Jeśli cena amerykańskiego gazu skroplonego (LNG) w Polsce będzie atrakcyjna, rosyjskie wpływy w tej części Europy zaczną topnieć. Ze strony Amerykanów jest to nie tylko pomysł na dobry biznes, ale też kontynuacja długofalowej polityki ograniczania wpływów rosyjskich w Europie, sięgającej czasów Ronalda Reagana. W tym kontekście istotna jest także postawa USA w spornej sprawie gazociągu Nord Stream 2. Waszyngton konsekwentnie sprzeciwia się jego realizacji i grozi sankcjami za udział w tym przedsięwzięciu. Już sama groźba co najmniej podnosi koszt projektu i zwiększa jego niepewność, a to może zniechęcić część udziałowców.

 

 

Źródło:

#Trójmorze #współpraca #USA #NATO #gaz #Rosja #Gazprom

Wojciech Jakóbik
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo