Zastępca komendanta policji Mark Roberts stanie na czele zespołu brytyjskich oficerów, którzy zostaną wysłani do Rosji w celu współpracy z lokalną policją i służbami bezpieczeństwa w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej, które rozpoczną się 14 czerwca w Moskwie.

- Uważam, że ludzie powinni być naprawdę ostrożni z flagami. Mogą one się wydawać niemal imperialistyczne i wywoływać antagonizmy

– oświadczył podczas niedawnego wywiadu telewizyjnego Roberts, który jest członkiem Rady Szefów Policji Narodowej w Anglii (National Police Chiefs’ Council).

Na mundial do Rosji zamierza się wybrać ok. 10 tys. angielskich kibiców, którzy tradycyjnie gromadzą się w centrach miast przed meczami i wywieszają setki narodowych flag. Podczas ostatnich mistrzostw Europy w piłce nożnej we Francji dochodziło do bijatyk między brytyjskimi i rosyjskimi kibicami. Roberts ostrzega, że pokazywanie angielskich flag mogłoby sprowokować kolejne bójki.

Również prezes Federacji Kibiców Piłkarskich Kevin Miles uznał, że fani powinni zachowywać się w Rosji z szacunkiem do lokalnych obyczajów.

– Wieszanie flagi w barze, w którym właściciel bierze od nas pieniądze, to jedno, ale umieszczanie flagi w miejscu szczególnej wrażliwości to co innego

– powiedział Miles.

– Niektórzy z angielskich kibiców są bardzo wymagający, gdy chodzi o to, jak ludzie przebywający w Wielkiej Brytanii powinni się adaptować do naszego stylu życia. Ale tak samo będąc na obcym terenie, należy szanować tamtejszą kulturę

– dodał.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"