Pod koniec tygodnia (25-28 maja) w Sejmie odbędzie się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.

W Sejmie od 18 kwietnia trwa jednak protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Kopcińska zapewniła w TVP Info, że sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO odbędzie się na Wiejskiej. Dodała, że ze strony rządzących nie było propozycji, ani decyzji, żeby uczestników protestu usunąć z Sejmu.

- Odbędzie się to zgromadzenie [parlamentarne NATO]. Jak najbardziej to ważne spotkanie. Odbędzie się w Sejmie. Jesteśmy na to przygotowani. Absolutnie potępiam te głosy, które straszyły osoby protestujące, że będą włączone jakieś alarmy. To jest absolutna nieprawda. Nie ma takiej propozycji z naszej strony, nie było takiej decyzji. Odbieram to jako kolejne niepotrzebne dorzucanie oliwy do ognia, a tu trzeba spokoju – mówiła Joanna Kopcińska w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w „Gościu Wiadomości” TVP Info.

Kopcińska podkreśliła, że rząd premiera Mateusza Morawieckiego - jako pierwszy w historii - zaproponował pakiet konkretnych rozwiązań dla osób niepełnosprawnych.

- To są rozwiązania, które proponują zmianę systemu - od systemu orzekania, przez przekierowanie środków finansowych i pokonanie barier architektonicznych. To wszystko staje się faktem - dodała Kopcińska.

Przekonywała, że tego typu zmiany nie wykluczają żadnej z grup osób niepełnosprawnych, więc są zgodne Kartą Osób Niepełnosprawnych i konstytucją.

- Nie może nikt, a zwłaszcza rząd, dzielić niepełnosprawnego 27-latka na wózku i tego niepełnosprawnego (...), który stał się osobą niepełnosprawną w swoim dorosłym życiu, bo np. uległ wypadkowi komunikacyjnemu - zaznaczyła Joanna Kopcińska.

Po raz kolejny zaprosiła protestujących do dialogu.

- Tu potrzeba dobrej woli dwóch stron. Rząd przedstawił konkretne propozycje, to są rewolucyjne propozycje, bo takich nie było. Być może potrzeba usiąść do szczegółów tych projektów, które przedstawiliśmy. Ja bardzo proszę, żeby te emocje powstrzymać [...] My chcemy tego dialogu. Bardzo prosimy, żeby osoby, które są w Sejmie, zechciały pochylić się nad tymi propozycjami [przedstawionymi przez rząd], bo wtedy, kiedy wejdą w szczegóły, zobaczą, że to jest wypracowany przecież ze środowiskiem osób niepełnosprawnych, on nie powstał w próżni, bez współpracy. I to powinno być dalej razem procedowane - zaapelowała rzeczniczka rządu.