Nie żyje Maciej Maciejewski, najstarszy polski aktor

Maciej Maciejewski w "Dekalogu" K. Kieślowskiego / fot. mat.pras./Filmpolski.pl

  

W wieku 103 lat zmarł aktor teatralny i filmowy Maciej Maciejewski - poinformowała PAP jego wnuczka Wera Gromadzka. Aktor grał m.in. w "Krótkim filmie o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego. Był związany z Teatrem Polskim w Warszawie i Teatrem Polskiego Radia.

Maciej Maciejewski zmarł 17 maja w Warszawie. Uroczystość pogrzebowa odbędzie się 25 maja o godzinie 12 w Domu Pogrzebowym na Powązkach Wojskowych w Warszawie. 

Maciejewski urodził się 1 października 1914 r. w Augustowie. W latach 1936-38 kształcił się w Studiu Operowym przy Operze Warszawskiej. W 1938 debiutował, partią Janusza w "Halce" Stanisława Moniuszki. Jako dowódca plutonu walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., pod Lwowem został ciężko ranny. W latach 1940-41 występował w polskim Teatrze Lalki i Aktora w Grodnie. W 1941 r. wrócił do Warszawy i podjął pracę w Banku Cukrowniczym. W latach 1944-46 roku grał w krakowskich teatrach: Rapsodycznym i Grotesce. W 1946 r. ukończył studia aktorskie w studiu Iwo Galla w Krakowie. 

Lata 1946-48 spędził w Gdyni, gdzie występował w Teatrze Wybrzeże (działalność tej sceny zainaugurował wraz z Zofią Perczyńską rolami w "Homerze i Orchidei" Tadeusza Gajcego), a następnie - 1948-49 - w łódzkim Teatrze Wojska Polskiego. W 1949 r. związał się ze stołecznymi scenami, najpierw Teatrem Polskim (1949-56), potem Dramatycznym (1956-59). Po 1959 r. wrócił do Teatru Polskiego - w sumie wykreował w tym taatrze blisko 100 ról. m.in.: Dziennikarza i Wernyhory w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego, Króla w "Ubu Królem" Alfreda Jarry'ego, Don Fernanda w "Cydzie" Pierre'a Corneille’a, Jankiela w "Panu Tadeuszu" Adama Mickiewicza i Pożarskiego w "Chłopcach" Stanisława Grochowiaka. w 1978 r. przeszedł na emeryturę.

Przygodę z kinem rozpoczął w 1951 r. rolą skrzypka Slavika w "Młodości Chopina" Aleksandra Forda. Później wystąpił m.in. w "Żołnierzu zwycięstwa" w epizodycznej roli oficera sztabowego. W 1956 r. zagrał jedną ze swoich najważniejszych ról - porucznika w "Kanale" Wajdy. Później występował m.in. "Prawdziwym końcu wielkiej wojny" Jerzego Kawalerowicza (1957), "Polonia Restituta" Bohdana Poręby(1980), "Przerwanym locie" Leonarda Buczkowskiego (1964), "Epilogu norymberskim „Jerzego Antczaka (1970), "Krótkim filmie o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego (1987), "Zawróconym" Kazimierza Kutza (1994) i "Egoistach" Mariusza Trelińskiego (2000).

Zagrał jeszcze kilkadziesiąt drugoplanowych ról filmowych i telewizyjnych - m.in. w serialach: "Wielka miłość Balzaka", "Lalka" i "Życie na gorąco" w latach 70 ub. wieku oraz - ostatnio - "Adam i Ewa". Wystąpił w ponad 40 spektaklach Teatru Telewizji, był związany z Teatrem Polskiego Radia (1951-2003), brał udział w dubbingu.

Był odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Był najdłużej żyjącym polskim aktorem, o dwa lata przeżył Irenę Renard (1888-1989).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poeta oskarża: UE dokonuje siłowej transfuzji chorej krwi do zdrowego polskiego organizmu - WIDEO

Maciej Rembarz / niezalezna.pl

  

Jesteś dumny, że skończyłeś polonistykę w PRL? Gówno, chłopcze! Skończyłeś skrócony kurs polonistyczny, napisany przez agitatorów. Inteligencja nie może być wiernopoddańcza i przytakiwać dobrze uposażonym urzędnikom. Mówią, że mamy cieszyć się wolnością. A stajemy się co raz bardziej zniewoleni. Myślimy jakimiś stemplami brukselskimi, które nam na tyłkach odciskają. Powtarzamy cudze marzenia, cudze pragnienia, cudze chęci. Gdy wyzbędziemy się własnych snów, niewiele nam zostanie – mówi poeta Maciej Rembarz. Przed bagnem elit III RP uciekł do Puszczy Noteckiej, gdzie hoduje kozy. Odnalazł go tam Piotr Lisiewicz, a unikalną rozmowę z poetą obejrzeć można poniżej.

Macieja Rembarza słuchać można godzinami.

Fascynujemy się wielkimi oryginałami w polskiej kulturze, jak Witkacy, Sergiusz Piasecki czy Marek Hłasko. A nie wiemy, że tacy żyją i dziś, gardząc tanią popularnością. Taką legendą jest Maciej Rembarz, który siedział w więzieniu, pracował w ZOO i sprzedawał miody na Rynku Jeżyckim. A teraz zaszył się w puszczy i pisze wiersze, o których nie mówi się na salonach, a kiedyś zostaną uznane za może najlepsze, co dziś powstaje. Taki jest tomik „Wiersze z oddechu Przybyszewskiej”

– mówi Piotr Lisiewicz, który wyciągnął poetę z puszczy.

Za komuny wyrzucono go ze szkoły, bo mówił uczniom prawdę o Katyniu. W komunizmie pisał do szuflady, w III RP jego pierwsze tomiki uznano za sensację, wydał je „Czas Kultury”, któremu szefował Rafał Grupiński. Ale szybko zaczął oddalać się od tego świata.

Już wtedy zauważyłem, że to środowisko literackie tak trochę „kląska”. To są takie słowicze trele, słodkie, ale co raz słabsze. Bez świeżego powietrza bazaru, kultura nie ma szans

– wspomina.

Po 2010 r. nazywa siebie „sektą smoleńską”. Konformizm elit III RP uznał za stan nie do zniesienia. Dziś mówi:

Myślę, że to co wyprawia z nami UE, to taka siłowa transfuzja. Przepompowywanie chorej krwi do zdrowego organizmu. Tak zwana polska inteligencja – tak zwana, bo jej daleko do prawdziwej – po prostu idzie jak cielęta a rzeź. Ufa. To jest jakoś epidemia, amnezja dziwna, która nie potrafi wyciągnąć wniosków, nie pamięta co to jest zależność. Powstała taka melasa, której ani nie można kopnąć w dupę, ani wyrzucić za drzwi. No bo to jest coś nieokreślonego.

Obejrzyj poniżej mocną rozmowę z Maciejem Rembarzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl