Papież o fałszywych obietnicach wielkich zmian. "Prawdziwa przemiana to ta wewnętrzna"

Franciszek / pixabay.com/CC0/Annett_Klingner

  

Papież Franciszek podczas dzisiejszej mszy w Watykanie z okazji uroczystości Zesłania Ducha Świętego przestrzegał przed dawanymi przez wielu nieprawdziwymi obietnicami wielkich zmian i nadzwyczajnej odnowy. - Prawdziwa przemiana to ta wewnętrzna - mówił.

W homilii w bazylice Świętego Piotra Franciszek powiedział:

"Wielu obiecuje czas zmian, nowy początek, cudowną odnowę, ale doświadczenie uczy, że żadna ziemska próba odmiany stanu rzeczy nie satysfakcjonuje w pełni serca człowieka".

"Zmiana dokonana przez Ducha Świętego jest inna" - dodał papież. Wyjaśnił:

"Nie rewolucjonizuje życia wokół nas, ale zmienia nasze serce, nie uwalnia nas od razu od problemów, ale uwalnia w środku, by stawić im czoła, nie daje nam wszystkiego natychmiast, lecz sprawia, że podążamy z ufnością, nie pozwalając na to, by życie nas zmęczyło".

Franciszek wskazywał, że Duch Święty sprawia, że serce pozostaje młode.

- Młodość, mimo wszystkich prób jej przedłużenia, wcześniej czy później przemija. Zaś Duch Święty zapobiega jedynemu szkodliwemu starzeniu, temu wewnętrznemu

 - zauważył.

Jak powiedział, robi to "odnawiając serce, przemieniając je z serca grzesznika w serce tego, komu przebaczono".

- To jest wielka przemiana: z winnych czyni nas sprawiedliwymi i w ten sposób wszystko się zmienia, ponieważ z niewolników grzechu stajemy się wolnymi, ze sług - dziećmi, z odrzuconych - cennymi, z rozczarowanych - pełnymi nadziei

 - wskazywał papież.

Zaznaczył:

"Kto z nas nie potrzebuje prawdziwej przemiany, zwłaszcza, gdy jesteśmy uziemieni, gdy jest nam trudno pod ciężarem życia, gdy nasze słabości przygniatają nas, kiedy mamy kłopoty, by iść naprzód, a miłość wydaje się niemożliwa".

"Wtedy - dodał - przydałby się silny środek na pobudzenie”. Takim "środkiem", stwierdził Franciszek, jest Bóg, siła Boga.

Papież mówił, że Duch Święty przemienia nie tylko serca, ale również wydarzenia. Przywołując postać diakona Filipa z Dziejów Apostolskich, który wyrusza w drogę z Jerozolimy do Gazy, powiedział: "Jak boleśnie brzmi dzisiaj ta nazwa. Niech Duch Święty przemieni serca oraz wydarzenia i przyniesie pokój Ziemi Świętej".

Franciszek wyraził też przekonanie, że Duch Święty zapewnia młodość Kościołowi i "przypomina mu, że mimo jego wielowiekowej historii jest zawsze dwudziestoletni".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl