Przedstawiono pisany w obozie koncentracyjnym na Majdanku pamiętnik 16-letniej Jadwigi Ankiewicz

/ pixabay.com/CC0/barakbro

  

Pamiętnik 16-letniej więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku Jadwigi Ankiewicz zaprezentowało w sobotę Muzeum na Majdanku w Lublinie. To jedyny, zachowany w oryginale, dziennik powstały w tym obozie.

- To niezwykle ważny dziennik, który daje nam obraz obozu od środka, z czasu bieżącego, a nie ze wspomnień. To jest jedyny, oryginalny dziennik, który zachował się do dziś i który został napisany w obozie w czasie rzeczywistym, czyli powstawał wtedy, gdy autorka była w obozie

 – powiedziała Agnieszka Mierzwa działu edukacji Muzeum na Majdanku.

Pamiętnik ten – pisany ołówkiem, bardzo starannym pismem, w zeszycie w linie, z czarnymi twardymi okładkami - ma 47 stron. Do Muzeum przekazała go w 1998 r. rodzina siostry Jadwigi Ankiewicz.

Jadwiga Ankiewicz (ur. 11 września 1926 r.) mieszkała z rodziną w Warszawie. Jej ojciec w czasie wojny, powołany do wojska, trafił do niewoli niemieckiej. Jadwiga wraz z siostrą i matką mieszkały u kuzynów, gdyż ich dotychczasowe lokum zostało zajęte przez Niemców.

16 stycznia 1943 r. Jadwiga zatrzymana w jednej z ulicznych łapanek, została przewieziona na Pawiak. Dwa dni później, 18 stycznia 1943 r. przewieziono ją do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Miała wtedy 16 lat. Na Majdanku była przez cztery miesiące, podczas których pracowała w pralni obozowej.

Niemal każdego dnia - w potajemnie prowadzonym pamiętniku - opisywała życie codzienne w obozie, panujące tu warunki, strażników i strażniczki obozowe, współwięźniarki, a także swoje przeżycia i obserwacje.

„Stoimy z Marią przed barakiem. Śliczny jest zachód słońca. Ale czy możemy się nim cieszyć, kiedy każdy widok stąd przesłania drut kolczasty”

– pisała Ankiewicz pod datą 5 lutego 1943 r.

„W dole widać Lublin. Okna mieszkań błyszczą żywymi promieniami zachodzącego słońca. Za oknami tymi są jeszcze może ludzie, którzy żyją tak, jak my żyliśmy jeszcze przed trzema tygodniami, śpią w łóżkach, a nie na siennikach, nie jedzą stale brukwi i nie marzną co dzień na apelu. Ale jedno jest pewne, nie każdy z nich zdaje sobie z tego sprawę, co posiada, tak jak my nie zdawałyśmy sobie sprawy jeszcze przed trzema tygodniami”

– napisała w pamiętniku 16-letnia więźniarka obozu.

Prowadzenie pamiętnika, posiadanie jakiegokolwiek zeszytu było w obozie nielegalne.

- Nie wiemy, czy Jadwiga dotarła z tym zeszytem do obozu, czy jakimś cudem zdobyła go w obozie. W pralni obozowej pracowano na dwie zmiany. W ciągu dnia, kiedy więźniarki pracowały w innych miejscach, ona pozostawała w baraku i wtedy pisała pamiętnik. Miała też tam możliwość schowania go. Prosiła również o pomoc w ukryciu pamiętnika inne więźniarki i - jak sama pisze - nigdy nie spotkała się z odmową

 – dodała Mierzwa.

Jadwiga Ankiewicz została zwolniona z obozu na Majdanku 17 maja 1943 r. Pamiętnik udało jej się wynieść ukryty pod poszewką kurtki. Wróciła do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Osiem miesięcy po tym, gdy została zwolniona z obozu, zastrzelono ją na ulicy. Miała 17 lat.

Prezentacja pamiętnika Jadwigi Ankiewicz była jednym z wydarzeń organizowanych w Muzeum na Majdanku z okazji Międzynarodowego Dnia Muzeów. Chętni mogli też uczestniczyć w spotkaniach poświęconych archiwom zgromadzonym w Muzeum czy metodom konserwacji artefaktów znalezionych podczas badań archeologicznych.

Niemiecki obóz koncentracyjny na Majdanku istniał od października 1941 r. do lipca 1944 r. Spośród prawdopodobnie 150 tys. osób, które przeszły przez Majdanek, na skutek głodu, chorób, pracy ponad siły, a także w egzekucjach i komorach gazowych życie straciło tu około 80 tys. osób, a 60 tys. z nich to byli Żydzi przywożeni do obozu z całej Europy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Fundamentalne znaczenie historii. „Wyrządzono nam wiele złego, jeśli chodzi o nieprawdę”

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

- Historia ma fundamentalne znaczenie wspólnototwórcze oraz państwowotwórcze. Nie byłoby takiej Polski, jaką mamy dzisiaj gdyby nie wielkie państwa dzieło dokumentowania, uczenia, kształcenia - mówił prezydent Andrzej Duda w Lublinie podczas XX Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich.

"Historia ma fundamentalne znaczenie wspólnototwórcze, historia ma fundamentalne znaczenie państwowotwórcze"

- oświadczył prezydent podczas uroczystości.

W przekonaniu Andrzeja Dudy "nie byłoby takiej Polski, jaką mamy dzisiaj - dumnej, kroczącej pod biało-czerwonymi sztandarami w Marszu Niepodległości 11 listopada, w setną rocznicę jej odzyskania przez Polskę, gdyby nie wielkie państwa dzieło dokumentowania, uczenia, kształcenia".

"Kształcenia kolejnych także i pokoleń historyków na polskich uczelniach. Tych, którzy wykonują tą najbardziej fundamentalną pracę - idą do szkoły podstawowej czy liceum czy innej i uczą młodzież tego, co w naszej historii ważne, tego, co powinno być mocno zapamiętane po to, żeby wiedzieć, jaka ta historia była i po to, żeby wiedzieć, gdzie w tej historii można spokojnie ocenić, że np. popełniono błędy"

- mówił prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że z szacunkiem pochyla przed środowiskiem polskich historyków.

"Wykonujecie państwo wspaniałe dzieło, za które jestem ogromnie wdzięczny"

- dodał.

Prezydent zwrócił uwagę, że w jednym z dokumentów zjazdu jest mowa o e-historii.

">>To be i or not to be<< - bardzo dobre pytanie. Kto wie, czy nie należy go rozumieć szeroko - albo być >>i<<, albo w ogóle nie być. Kto wie, czy taka właśnie nie jest przyszłość"

- zastanawiał się prezydent.

"Jeżeli miałbym o tej kwestii dyskutować, powiedziałbym: tak, myślę, że internet i ta powszechność w związku z tym dostępu do informacji, która jest dzisiaj i która jest coraz szersza, jest właśnie jednym z elementów tego wielkiego sukcesu propagowania historii, także i czegoś, co nazywa się polityką historyczną, do której także mam tą niezwykłą możliwość, że mogę się przyczyniać"

- mówił.

Według prezydenta to jest właśnie przyszłość - "możliwość bardzo szerokiego dostępu do wiedzy".

"To jest także i ogromna szansa - pokazywania młodzieży, ale przede wszystkim także i pokazywania światu naszej historii światu takiej, jaka ona była. To jest wielka szansa, którą musimy wykorzystać dlatego, że stało się wiele złego, wyrządzono nam wiele złego, jeśli chodzi o nieprawdę historyczną" 

- przekonywał.

W tym kontekście przypomniał sformułowanie "polskie obozy śmierci" - jak ocenił - "dramatyczne" z punktu widzenia naszego kraju.

"Musimy z tym konsekwentnie walczyć, ale musimy także jak najszerzej propagować naszą prawdę. To jest wielkie państwa zadanie, myśleć o tej prawdzie, ale także zastanawiać się nad tym, w jaki sposób podawać ją, by była jak najbardziej przystępna, by w możliwie najlepszy sposób trafiała do adresatów, czyli do wszystkich"

- wskazywał.

Zaapelował, by właśnie te tematy stały się przedmiotem dyskusji podczas zjazdu.

"One są niezwykle ważne dla naszej przyszłości"

- zaznaczył.

Andrzej Duda podziękował historykom za wszystko, co czynią dla Polski.

"Jak wiecie: >>takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie<<. Mogę śmiało dzisiaj powiedzieć, że pod tym względem polscy historycy są jedną z najpiękniejszych naszych grup społecznych"

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl