Dziennikarka z Rumunii: Smoleńsk dla Europy Wschodniej, był niczym 11 września dla USA

/ YouTube print screen / Polska Wielki Projekt

  

Jak już informowaliśmy, w Warszawie odbywa się Kongres „Polska Wielki Projekt”. Potrwa do 20 maja. Tegoroczna edycja jest ósmą z kolei. W trakcie swojej przemowy po uhonorowaniu Medalem Odwaga i Wiarygodność dziennikarka z Rumunii Anca-Maria Cernea powiedziała kilka słów o Smoleńsku. „Prawie nikt w Rumunii nie wierzył, że to był wypadek” - mówiła.

O wolności, suwerenności i tożsamości narodowej oraz ich roli we współczesnym świecie; o ewolucji projektu, jakim jest UE, a także o dumie z wartości, na których została zbudowana Polska i Europa, mówiono pierwszego dnia Kongresu „Polska Wielki Projekt”.
 
W trakcie drugiego dnia kongresu szczególną uwagę przykuło wręczenie Medalu Odwaga i Wiarygodność. Wyróżniona tym odznaczeniem dziennikarka z Rumunii Anca-Maria Cernea . W pewnym momencie powiedziała ona kilka niezwykle dobitnych słów na temat Smoleńska:

- Pragnę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem Kongresu „Polska Wielki Projekt”. Taka manifestacja intelektualnej i kulturowej siły na takim poziomie jest nie do pomyślenia w żadnym innym kraju europejskim.  Wiem, że „odwaga i wiarygodność” było hasłem wyborczym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To rzeczywiście dobry opis jego postawy. W Rumunii bardzo docenialiśmy prezydenta Lecha Kaczyńskiego za jego wizję polityczną, za jego odwagę i przywództwo. Nie możemy zapomnieć, że zawsze stał w obronie wolności i sprawiedliwości, że udało mu się ocalić Gruzję od inwazji rosyjskiej w roku 2008 - mobilizując delegację głów państw z naszego regionu do przyjazdu do Tbilisi. Pokazał on w ten sposób, że solidarność i wspólne działanie krajów Europy Wschodniej może skutecznie stawić czoła Rosyjskiemu Imperium Zła. Byliśmy głęboko zszokowani tym, co wydarzyło się w Smoleńsku dwa lata później. Z wyjątkiem garstki intelektualistów, prawie nikt w Rumunii nie wierzył, że to był wypadek. Wszyscy od razu mówiliśmy o „drugim Katyniu”. Dzień 10 kwietnia 2010 roku był dla wschodniej Europy jak 11 września 2001 dla USA. Wtedy zrozumieliśmy, że już nic nie będzie takie samo jak dotąd. Jeśli coś takiego mogło się zdarzyć największemu krajowi NATO naszego regionu, to znaczy, że wszystkie rzeczy, które uważaliśmy za pewniki mogą zostać tragicznie odwrócone w ciągu kilku minut, a niedawno odzyskana wolność Europy Wschodniej nadal jest poważnie zagrożona – mówiła Anca-Maria Cernea.  

W dalszej części swojego wystąpienia dziennikarka odniosła się do kampanii medialnej dezinformacji, która wymierzona jest w Polskę. Stwierdziła ona jednoznacznie, że obecnie to właśnie Polska jest ofiarą „kampanii oszczerstw na dużą skalę”. Dziennikarka wspomniała również o założonym przez siebie blogu, na którym publikowane były informacje dotyczące wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej, w tłumaczeniu na język rumuński.

- Nieco wcześniej razem z kilkoma kolegami założyliśmy mały konserwatywny blog. Po katastrofie smoleńskiej zaczęliśmy bardzo dużo o niej pisać. Nasze artykuły cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, bo tylko u nas można było znaleźć w języku rumuńskim ważne informacje pomijane w oficjalnej wersji medialnej na temat okoliczności katastrofy – wspominała dziennikarka. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były współpracownik Macrona w areszcie

prezydent Francji Emmanuel Macron / kremlin.ru

  

Alexandre Benalla, były bliski współpracownik prezydenta Emmanuela Macrona, został osadzony w tymczasowym areszcie w związku z prowadzonym dochodzeniem ws. stosowania przemocy podczas pierwszomajowej manifestacji w Paryżu w 2018. Informację potwierdzają francuskie źródła sądowe.

Sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu 27-letniego Alexandra Benalli, zatrudnionego do lipca ubiegłego roku w administracji prezydenckiej, w związku z niedotrzymywaniem przez niego warunków nadzoru prokuratorskiego. Wniosek o tymczasowe zatrzymanie złożyli kuratorzy Benalli.

Podczas rozprawy sąd w Paryżu podjął również decyzję o osadzeniu w areszcie innego współpracownika prezydenta Macrona - a prywatnie przyjaciela Benalli - Vincenta Crase. Był on zatrudniony w aparacie ugrupowania „La Republique en marche” - partii Emmanuela Macrona, która aktualnie sprawuje władzę we Francji.

Bezpośrednim powodem decyzji o areszcie tymczasowym było to, że 31 stycznia portal informacyjny Mediapart zamieścił na swych stronach potajemne nagranie kilku rozmów telefonicznych, jakie obaj mężczyźni przeprowadzili w dniu 26 lipca ub.r. Benalla i Crase byli wówczas objęci prokuratorskim zakazem jakichkolwiek kontaktów dwustronnych - przypomina agencja AFP. Cztery dni wcześniej postawiono im zarzuty stosowania przemocy podczas manifestacji w Paryżu.

Agencja AFP przypomina, że od kilku miesięcy afery związane z osobą Alexandra Benalli koncentrują na sobie uwagę mediów we Francji i poważnie nadwerężają pozytywny wizerunek prezydenta Macrona.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl