Duda przypomniał, że zwrócił się do Trumpa by w miarę możliwości wziął udział w tegorocznym szczycie Trójmorza.

Nie zdziwiło mnie, to że prezydent USA drugi raz z rzędu, ze względu na swoje obowiązki nie będzie mógł przyjechać, ale chciałbym, żeby pan prezydent zapewnił jakiegoś wysokiego swojego przedstawiciela, który wziąłby udział w tym gremium, ważnym także dla interesów USA, bo Stany Zjednoczone chcą robić interesy z naszą częścią Europy

- podkreślił prezydent.

Jego zdaniem jest to "element budowania więzi euroatlantyckich".

Będę się cieszył jeżeli wysoki przedstawiciel pana prezydenta będzie uczestniczył w obradach - dodał Andrzej Duda.

Pytany o ewentualne spotkanie z Trumpem, wyraził nadzieję, że dojdzie do niego jeszcze w tym roku. Dopytywany, czy amerykański przywódca przyjmie polskiego prezydenta z okazji 100-lecia niepodległości, Duda odparł: "zakładam, że tak".

Jesteśmy zaprzyjaźnieni ze Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy związani nie tylko więziami politycznymi, ale jesteśmy związani także bardzo poważnymi więziami gospodarczymi związanymi z bezpieczeństwem. Dzisiaj w Polsce są obecni amerykańscy żołnierze, dzięki postanowieniom szczytu NATO, który miał miejsce w Warszawie. Jesteśmy wiarygodnym partnerem Stanów Zjednoczonych i ta współpraca układa się dobrze

- podkreślił.

Andrzej Duda podziękował też w rozmowie z RMF FM wszystkim tym, którzy przyczynili się do obrony Pomnika Katyńskiego w Jersey City.

Wygląda na to, że ta obrona jest skuteczna, bo nawet jeżeli będzie rzeczywiście taka konieczność, żeby zmienić lokalizację tego monumentu to zakładam, że będzie ona równie eksponowana, co obecna i z równie pięknym widokiem na Manhattan, co obecna lokalizacja

- zaznaczył Duda.