Czy na polskiej scenie politycznej jest miejsce dla nowej partii Petru? Politolog ma kiepskie wieści dla byłego szefa N.

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

– Problem jest taki, że nie ma czegoś takiego, jak partia "socjalno-liberalna". Być może Petru miał na myśli współczesny liberalizm, który zakłada pewną wrażliwość na problemy społeczne. Obecnie nie ma za bardzo miejsca na polskiej scenie politycznej na partię o charakterze współczesnego liberalizmu, bo to miejsce należy do PO – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl prof. Norbert Maliszewski, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Nie chcę krytykować Nowoczesnej, ale ona zostanie wchłonięta przez Platformę i pojawi się przestrzeń dla nowego ugrupowania – powiedział dziś Ryszard Petru.

CZYTAJ WIĘCEJ: Petru przewiduje przyszłość Nowoczesnej. Dla byłych kolegów z partii nie ma dobrych wieści

Prof. Norberta Maliszewskiego, politologa z UKSW, zapytaliśmy skąd takie stwierdzenie u założyciela i byłego lidera Nowoczesnej?

Ryszard Petru chce budować nowy projekt polityczny i zależy mu na tym, żeby w miejscu, w którym chce pozycjonować swoją przyszłą partię, nie było podobnej. W związku z tym, że wcześniej część wyborców Nowoczesnej kierowała się wyłącznie wizerunkiem Ryszarda Petru, to jest dla obecnej Nowoczesnej problem. Przy koalicji z większym ugrupowaniem, jakim jest PO, PO może wchłonąć Nowoczesną. Ponadto takim stwierdzeniem Ryszard Petru sugeruje, że obecna Nowoczesna niczym się od PO nie różni. Wydaje się więc, że Nowoczesna po wyborach samorządowych może zniknąć z polskiej sceny politycznej – wyjaśnił nas rozmówca.

Petru przyznał, że partia, którą chce utworzyć tuż po wyborach samorządowych, ma być partią "społeczno-liberalną".

Problem jest taki, że nie ma czegoś takiego, jak partia "socjalno-liberalna". Być może Petru miał na myśli współczesny liberalizm, który zakłada pewną wrażliwość na problemy społeczne. Obecnie nie ma za bardzo miejsca na polskiej scenie politycznej na partię o charakterze współczesnego liberalizmu, bo to miejsce należy do PO. Gdzieś pojawia się natomiast miejsce dla lewicy – takiej, która nie ma korzeni PZPR, ale to też może być trudne, bo SLD ma coraz lepsze wyniki w sondażach – mówił prof. Maliszewski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Katastrofa Tu-22 w Rosji. Są ofiary

Tu-22M3 / By Alex Beltyukov - http://russianplanes.net/EN/ID56447, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17135636

  

W katastrofie rosyjskiego naddźwiękowego bombowca Tu-22M3, który rozbił się dzisiaj w obwodzie murmańskim na północy Rosji, zginęli trzej członkowie jego załogi. Czwarty został ranny i przebywa w szpitalu - poinformował w Moskwie resort obrony.

Według ministerstwa obrony, powracający z lotu szkolno-treningowego samolot wpadł w śnieżycę i dokonał niekontrolowanego lądowania w swej bazie koło Oleniegorska na Półwyspie Kola, 90 kilometrów na południe od Murmańska. Maszyna uległa destrukcji i zapaliła się. Bombowiec nie miał na pokładzie uzbrojenia.

Na miejscu zginęli drugi pilot i operator systemów elektronicznych, a jeden z dwóch rannych pozostałych członków załogi zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala.

Powołując się na władze wojskowe agencja TASS podała, że przyczyną katastrofy był najprawdopodobniej błąd pilotażu, popełniony w trudnych warunkach atmosferycznych.

Samoloty Tu-22M3 (w kodzie NATO Backfire-C) określane są w Rosji jako bombowce dalekiego zasięgu, który jest jednak o połowę mniejszy niż w przypadku rosyjskich bombowców strategicznych - turbośmigłowego Tu-95 i naddźwiękowego Tu-160. Tu-22M3 przeznaczone są głównie do atakowania lotniskowców oraz innych dużych okrętów wojennych przeciwnika przy pomocy pocisków manewrujących z głowicami konwencjonalnymi lub nuklearnymi.

Jest to drugi w ostatnim czasie tragiczny wypadek w rosyjskim lotnictwie wojskowym. Dwa taktyczne bombowce najnowszej generacji Su-34 (w kodzie NATO Fullback) zderzyły się w piątek w powietrzu nad Morzem Japońskim w odległości 35 kilometrów od wybrzeża w trakcie lotu ćwiczebnego. Wszyscy czterej członkowie obu samolotów zdołali się katapultować, ale dwaj lotnicy ponieśli śmierć, jeden zaginął i tylko jeden się uratował. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl