Miliony litrów ścieków wpłynęło do Motławy z powodu awarii w gdańskiej przepompowni. Awaria spowodowana została zalaniem komory pomp i znajdujących się tam czterech silników.

Prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie awarii, która doprowadziła do zalania pomp tłoczących 60 proc. gdańskich ścieków do oczyszczalni Gdańsk Wschód.

Na wszystkich gdańskich plażach obowiązuje zakaz kąpieli, w Motławie pojawiły się śnięte ryby, a w całej okolicy czuć okropny fetor. Sytuacja pogarsza się z godziny na godzinę. Dodatkowo, zmienił się wiatr, co może sprawić, że zagrożone będą również inne kąpieliska. Wiatr może spychać ścieki zrzucane z uszkodzonej przepompowni w kierunku kolejnych plaż Trójmiasta. Cały czas nie zostały uruchomione dwie pompy, których rozruch wstępnie zapowiadano na noc. 

Edyta Witka-Jeżewska, Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prewencyjnie zasugeruje dziś prezydentom Gdyni i Sopotu zamknięcie swoich plaż. Wstępne wyniki badań wody pobranej w Gdańsku wykazały przekroczenie norm bakterii E. coli, więc jeśli nieczystości będą spychane w kierunku tych miast, to i tam kąpiel może być niebezpieczna.

Również dziś WIOŚ rozpoczął kontrolę interwencyjną w firmie Saur Neptun Gdańsk. Wcześniej inspektorzy pobrali próbki wody w trzech miejscach z Motławy w okolicy wylotu z przepompowni ścieków Ołowianka. Pobrany został również materiał do badań z miejsca, gdzie zbiegają się wody od strony Martwej Wisły i basenu portowego Władysława IV. Do basenu w pobliżu wejścia do portu wewnętrznego uchodzi kanał, który od wczoraj jest używany jako drugi punkt zrzutu ścieków.

Analiza próbek trwa dwie doby, ale inspektorat już teraz dysponuje wstępnymi wynikami, na podstawie których wojewódzki inspektor wystąpi do prezydentów Jacka Karnowskiego i Wojciecha Szczurka.