PISF znów w ogniu krytyki. Kierownictwo odpiera zarzuty

/ fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Po zażegnaniu konfilktu wokół odwołania eksdyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Magdaleny Sroki, w instytucji wybuchła kolejna afera. "Fakt" zarzucił PISF-owi zwolnienie Ernestra Brylla, który miał skrytykować powstający film historyczny "Legiony". - Ernest Bryll nie został zwolniony. Likwidacji ma ulec Dział Literacki, którego jest kierownikiem i jedynym pracownikiem - informuje PISF.

Polski Instytut Sztuki Filmowej odniósł się do treści zamieszczonych w artykule "Powstaje kolejny gniot za państwowe miliony? Przeciwników kręcenia filmu... zwolniono" opublikowanym we wtorek przez "Fakt". Napisano w nim, że dyrektor PISF Radosław Śmigulski przyznał 4 mln zł dotacji na film "Legiony", chociaż skrytykował go Dział Literacki Instytutu, m.in. jego kierownik, pisarz i krytyk filmowy Ernest Bryll. Jak podał "Fakt" pod koniec kwietnia zwolniono 12 osób z Działu Literackiego.

PISF podkreślił, że Bryll nie został zwolniony i nadal pozostaje pracownikiem Instytutu.

Likwidacji natomiast ma ulec Dział Literacki, którego Ernest Bryll jest kierownikiem i jedynym pracownikiem. W związku z przeprowadzonym w Instytucie audytem oraz analizą konieczności istnienia stanowisk pracy Dyrektor PISF podjął decyzję o przeniesieniu zadań Działu Literackiego do Działu Produkcji i Filmowej i Rozwoju Projektów Filmowych

- napisano w oświadczeniu przesłanym przez kierownik Działu Upowszechniania Kultury Filmowej i Promocji PISF Monikę Piętas-Kurek.

Zaznaczono w nim, że wobec powyższego dyrektor Instytutu zaproponował Bryllowi zmianę warunków pracy polegającą na przeniesieniu do Działu Produkcji i Filmowej i Rozwoju Projektów Filmowych, przy jednoczesnym pozostawieniu zadań i warunków finansowych bez zmian.

Ernest Bryll deklaruje chęć dalszej współpracy z PISF

 - zaakcentowano w oświadczeniu.

Odniesiono się również do stwierdzeń "Faktu", że współproducent "Legionów" Maciej Pawlicki dostał na film dotację z PISF, chociaż do tej pory miał nie rozliczyć się za "Smoleńsk". PISF zaznaczył, że firma Picaresque Macieja Pawlickiego nie otrzymała na "Smoleńsk" dofinansowania z Instytutu.

Film "Legiony" opowiada historię formacji utworzonej przez marszałka Józefa Piłsudskiego oraz jej czynów z lat 1914-1916, od wymarszu z Oleandrów aż po bitwę pod Kościuchnówką. Reżyserem obrazu jest Dariusz Gajewski, twórca takich produkcji jak "Warszawa" czy "Obce niebo", współproducentem jest Maciej Pawlicki. 


SONDA
Wczytuję sondę...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl