Mocne stwierdzenie sekretarza generalnego ONZ o powrocie zimnej wojny. Dostało się też Unii Europejskiej

/ FLICKR/United States Mission G/CC BY 2.0

  

– Żyjemy w niebezpiecznym świecie, zimna wojna wróciła, ale bez mechanizmów bezpieczeństwa – stwierdził w Brukseli sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres. Jego zdaniem są to powody, dla których Unia Europejska powinna odgrywać znaczącą rolę na arenie międzynarodowej, być "bardziej zjednoczona, silniej obecna i skuteczniejsza".

Pierwszy raz od wielu dekad kwestionowane są zasady nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia - zarówno nuklearnej, jak i chemicznej. Ta nowa zimna wojna, z którą mamy do czynienia, jest o tyle bardziej niebezpieczna od poprzedniej, że obecnie nie ma mechanizmów dialogu, wzajemnych kontaktów i nadzoru, zabezpieczających przed sytuacją, w której jakiś incydent spowodowałby wymknięcie się sytuacji spod kontroli

– mówił sekretarz generalny ONZ na wspólnej konferencji prasowej z szefem Komisji Europejskiej, Jeanem-Claudem Junckerem.

Guterres podkreślił, że obecnie na świecie wybucha coraz więcej konfliktów, powiązanych zarówno ze sobą, jak i z globalnym terroryzmem, który "może zaatakować w każdym miejscu". Jego zdaniem rosnącym zagrożeniem są także "szybsze niż się zdaje" zmiany klimatyczne czy globalizacja, która przynosząc wiele dobrego, powoduje jednocześnie "dramatyczne powiększanie się nierówności" ze "straszliwymi konsekwencjami" dla dobrobytu ludzi i bezpieczeństwa całego świata. Jako czynniki, które mogą zdestabilizować światowy system bezpieczeństwa, sekretarz generalny ONZ wymienił też elementy trwającej rewolucji technologicznej, takie jak inżynieria genetyczna czy sztuczna inteligencja.

- Wszystko to będzie miało ogromny wpływ na gospodarkę, społeczeństwa i rynki pracy – wskazał.

Podkreślił, że zważywszy na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa na świecie, "sprawą najwyższej wagi" jest utrzymanie dwóch czynników: międzynarodowych organizacji kontroli i nadzoru oraz rządów prawa w stosunkach międzynarodowych.

Jego zdaniem są to powody, dla których Unia Europejska powinna odgrywać znaczącą rolę na arenie międzynarodowej, być "bardziej zjednoczona, silniej obecna i skuteczniejsza".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl