Suski, który zanim przeszedł do pracy w kancelarii premiera, był członkiem komisji śledczej ds. Amber Gold, był pytany, czy w sprawie Amber Gold uda się wyjaśnić tzw. wątek ABW. Według ministra Polska "nie ma służb, które chronią obywateli, tylko chronią przestępców".

Zdaniem Suskiego obecnie w służbach wciąż pracują funkcjonariusze, którzy chronili Amber Gold. Jak zauważył, niektórzy świadkowie byli przesłuchiwalni przez komisję w trybie tajnym, bo wciąż byli funkcjonariuszami różnych służb.

"Należałoby po prostu tych wszystkich, którzy się tym niby zajmowali, albo wydawali polecenia innym, którzy się tym chcieli zajmować, że mają się od tej sprawy +od...tego+, powinni po prostu wylecieć. Te służby się nie potrafią oczyścić. Moim zdaniem, taka służba powinna być rozwiązana i od nowa budowana, od zera"

- oświadczył minister.

Według niego istniał "parasol ochronny" złożony z polityków, którzy ochraniali Amber Gold. "Kilku świadków o tym mówiło, to nie tylko jeden świadek" - zaznaczył.

"Komisja śledcza wykazała z całą pewnością, że parasol polityczny był, a służby nie podejmowały w wielu wymiarach działań. Być może z własnej inicjatywy, nikt ich nie musiał instruować. Jak czytali, że tam występuje syn premiera (Donalda Tuska), to po prostu nie wolno było tego tykać, i tak to wygłądało. Były święte krowy za czasów PO. Odnoszę wrażenie, że część tego parasola funkcjonuje nadal. Dziś część jest w opozycji, część jest poza służbą, ale część jeszcze gdzieś tam tkwi w strukturach"

- zaznaczył Suski.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej, firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.