Romowie upamiętnią rocznicę buntu w obozie cygańskim w Auschwitz

Jedna z nielicznych zachowanych fotografii obozowych więźniarki obozu cygańskiego / auschwitz.org

  

16 maja 1944 roku w tzw. obozie cygańskim, w niemieckim KL Auschwitz II-Birkenau, zbuntowali się romscy więźniowie. Jak podkreślił prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce Roman Kwiatkowski, dzięki oporowi wojnę przeżyło blisko 2 tys. więźniów. „Ci Romowie, więźniowie Auschwitz, wykazali się heroizmem. Pamiętamy o tym”.

To wydarzenie ma dla naszego narodu ogromne znaczenie. Jest bardzo ważnym momentem w naszej historii. Pomimo braku jakichkolwiek szans Romowie przeciwstawili się podejmując walkę o życie, które dla wszystkich jest wartością najwyższą. Dzięki oporowi uratowało się wiele osób, gdyż po buncie Niemcy wywieźli silnych i zdrowych więźniów do innych obozów. Znaczna ich część przeżyła.

– powiedział Kwiatkowski, dodając, że pamięć o wydarzeniach sprzed 74 lat jest moralnym obowiązkiem wobec przodków.

Tzw. cygański obóz rodzinny istniał w Birkenau od lutego 1943 do sierpnia 1944 roku. Liczył 32 baraki mieszkalne i sześć sanitarnych. Niemcy deportowali do niego blisko 21 tys. osób. Liczba ta nie uwzględnia ok. 1,7 tys. Romów z Białegostoku. Jako podejrzani o tyfus plamisty trafili wprost do komór gazowych. Więźniów dziesiątkowały choroby i głód. Szczególnie cierpiały dzieci, które były obiektami zbrodniczych eksperymentów prowadzonych przez Josefa Mengele.

Niemcy zamierzali zlikwidować obóz cygański mordując więźniów 16 maja 1944 r. Do komór gazowych miało wówczas trafić około 6,5 tys. Sinti i Romów. Te plany pokrzyżował bunt.

Dzień przed akcją jeden z esesmanów wyjawił polskiemu więźniowi, co zamierzają zrobić i zalecił, aby Cyganie nie opuszczali baraków. Następnego wieczoru przed obóz podjechały samochody, z których wysiadło kilkudziesięciu uzbrojonych Niemców. Kilku weszło do baraku mieszkalnego, aby wypędzić więźniów. Sinti i Romowie stawili opór, uzbrojeni w noże, łopaty, łomy i kamienie. Esesmani opuścili baraki i odjechali, odwołując całą akcję. SS, które zetknęło się z nieoczekiwaną sytuacją, wycofało się w obawie przed stratami. Wśród więźniów znajdowali się bowiem Cyganie, którzy służyli w niemieckim wojsku. Załoga obozu obawiała się też rozprzestrzenienia buntu na inne jego części.

Po tych wydarzeniach Niemcy skierowali do innych obozów ok. 200 młodych i zdrowych Romów i Sinti. Ok. 1,5 tys. zdrowych więźniów przeniesiono do KL Auschwitz I. Większość z nich później również wywieziono. Część z nich przeżyła wojnę.

Obóz cygański, w którym zostali już słabli, starsi, kobiety i dzieci, został zlikwidowany w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 roku. Rozkaz wydał zwierzchnik SS Heinrich Himmler. Niemcy zagazowali pozostałych przy życiu 2897 więźniów.

W środę Romowie złożą kwiaty przy pozostałościach krematorium V, w którym w sierpniu 1944 r. Niemcy spalili ciała zgładzonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Trafiła do najtrudniejszego dla Zjednoczonej Prawicy okręgu. "W polityce jest komandosem".

Jadwiga Emilewicz / Fotomag/Gazeta Polska

  

W sobotę szef Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, przedstawił "jedynki" na listach partii w wyborach do polskiego parlamentu. Na trudnym wyborczo dla Zjednoczonej Prawicy terenie, jakim jest okręg poznański, listę otwiera obecna minister przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz. Dziś Jarosław Gowin stwierdził, że Emilewicz "jest komandosem dobrych spraw".

Dzisiaj lider Porozumienia, Jarosław Gowin, oraz Jadwiga Emilewicz gościli w Poznaniu. Minister zapewniła, że chce być "ambasadorem Poznania w Warszawie"; przekonywała, że Poznań i jej rodzinny Kraków wiele łączy.

- Start w Poznaniu - stolicy polskiej przedsiębiorczości to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie. Przed wyborami wiele się mówi o "spadochroniarzach"; mój najstarszy syn, który jest wielbicielem historii II wojny światowej powiedział mi: desant to są zawsze te najbardziej wymagające jednostki

 – podkreśliła minister na konferencji prasowej.

[polecam:https://niezalezna.pl/278852-co-oznacza-deglomeracja-szanse-dla-srednich-miast-mowi-minister-emilewicz-specjalnie-dla-niezaleznapl]

Gowin przekonywał, że kierownictwo Zjednoczonej Prawicy postawiło na minister Jadwigę Emilewicz jako na lidera poznańskiej listy nie bez powodu.

- Okręg poznański jest najtrudniejszym okręgiem dla Zjednoczonej Prawicy w całym kraju. Tutaj mamy najsłabsze wyniki i przyjmujemy to z pokorą. Rozumiemy, że musimy znaleźć nowe, lepsze argumenty, musimy rządzić w bardziej przekonujący dla mieszkańców Poznania i Wielkopolski sposób. Musimy też desygnować na lidera listy kogoś naprawdę nieprzeciętnego

 - powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/280082-kto-na-prezydenta-a-kto-na-premiera-gowin-zaskoczenia-nie-bedzie]

- Pani minister Emilewicz rzeczywiście jest takim komandosem w polityce, ale komandosem dobrych spraw. Ona nie zajmuje się ostrymi sporami politycznymi, które toczymy w Warszawie, tylko krok po kroku - najpierw jako prawa ręka premiera Mateusza Morawieckiego, potem jako minister przedsiębiorczości i technologii - zrealizowała cały szereg projektów kluczowych nie tylko z punktu widzenia rozwoju gospodarki, ale i rozwoju cywilizacyjnego Polski

 – dodał Gowin.

Jak podkreślił, Emilewicz ma "dużą umiejętność budowania porozumienia i umiejętność działania na przecięciu różnych problemów". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl