Stracił obie nogi - teraz zdobył Mount Everest

Mount Everest / pixabay.com

  

Po czterech nieudanych próbach Xia Boyu, któremu w 1996 roku z powodu choroby trzeba było amputować obie nogi, zdobył najwyższy szczyt świata - Mount Everest (8848 m). Wspinaczkę na protezach 69-letni chiński himalaista zakończył dziś rano.

- Dotarł na szczyt rano wraz z siedmiorgiem innych uczestników jego wyprawy - potwierdził przedstawiciel organizatora Dawa Futi Sherpa.

Niewiele brakowało, by Xia Boyu musiał porzucić swoje marzenie na dobre. W ubiegłym roku Nepal zabronił wspinaczki na Mount Everest osobom po amputacjach oraz niewidomym. Później uznano to za dyskryminację i unieważniono zapis.

Pierwszą próbę Chińczyk podjął już w 1975 roku, ale wówczas w drodze na szczyt alpinistów zaskoczyła burza śnieżna. Brakowało im tlenu, a niskie temperatury spowodowały, że Xia Boyu stracił obie stopy.

Nieco ponad dwie dekady później zdiagnozowano u niego chłoniaki - rodzaj nowotworu i lekarze zdecydowali o amputacji obu nóg poniżej kolan. Nawet to nie zraziło Chińczyka, który w 2014 roku powrócił do Nepalu. Wyprawę szybko przerwała lawina, która kosztowała życie 16 szerpów.

Rok później Xia Boyu podjął kolejną próbę, ale szyki pokrzyżowało mu tym razem trzęsienie ziemi w Nepalu. Zeszły kolejne lawiny, w których życie straciły 22 osoby atakujące najwyższy szczyt Ziemi.

Najbliżej osiągnięcia celu był w 2016 roku. Był już o 200 metrów od Everestu, ale złe warunki pogodowe zmusiły go do zawrócenia.

- Zdobycie tego szczytu jest moim marzeniem, muszę je spełnić. To też takie osobiste wyzwanie, rzucone mi przez los - powiedział w kwietniu agencji AFP.

Chińczyk jest drugim w historii himalaistą, który dotarł na Czomolungmę na protezach. W 2006 roku udało się to Nowozelandczykowi Markowi Inglisowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czworonożny funkcjonariusz zasilił szeregi gorlickiej Policji

Policja / malopolska.policja.gov.pl

  

Liczący sobie półtora roku owczarek niemiecki zasilił szeregi gorlickiej Policji. Przewodnikiem psa jest sierż. Ireneusz Jędrzejowski, na co dzień pełniący służbę w Komisariacie Policji w Bieczu.

Zaledwie kilka dni temu owczarek wraz ze swoim opiekunem wrócili z kilkumiesięcznego szkolenia, które odbyli w Zakładzie Kynologii Policji w Sułkowicach. "Motor" – bo tak wabi się nowy nabytek gorlickich stróżów prawa - wykorzystywany będzie do różnych zadań interwencyjnych i tropiących. Będzie pomagał funkcjonariuszom w działaniach prewencyjnych, jest też przygotowany do służby podczas imprez masowych, zgromadzeń oraz pościgów. W razie potrzeby czworonożny funkcjonariusz pomoże także w akcjach poszukiwawczych, bo potrafi tropić ludzkie ślady.

Owczarek przyzwyczaja się obecnie do nowego otoczenia i nowych ludzi. Zaprzyjaźnił się już z kilkoma policjantami, którzy pełnią służbę w tym komisariacie. Jest energiczny i pełen zapału do pracy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl