Bardzo nam zależy na zwierzętach, zależy nam także na tym schronisku. Dlatego chcieliśmy się zobowiązać, że jeżeli wygramy te wybory, zainwestujemy w to schronisko. Jesteśmy przekonani, że potrzebne są tu nowe inwestycje, potrzebne są środki, aby to schronisko było rozbudowane – powiedział Patryk Jaki na briefingu zorganizowanym przed schroniskiem.

Jego zdaniem schronisku "potrzebne są inwestycje w geriatrię, w szpital i kociarnię, żeby oddzielić pieski od kotów".

To jest dla nas bardzo ważna sprawa – zaznaczył.

Przypomniał, że nie jest to pierwsza taka inicjatywa Zjednoczonej Prawicy.

Sejm niedawno przyjął ustawę o ochronie zwierząt, która wyszła z naszego ministerstwa (sprawiedliwości - PAP), która pomaga takim zwierzątkom - pieskom i kotom – przypomniał Jaki, który jako wiceminister sprawiedliwości kierował w resorcie pracami nad projektem ustawy o zwiększeniu ochrony prawnej zwierząt.

Na uwagę jednego z dziennikarzy, że jego wizyta w schronisku może przysłużyć się ociepleniu jego wizerunku, Jaki odparł, że ”zadaniem polityków jest pokazywanie tego, co jest dla nas najważniejsze, agendy spraw".

Zwierzęta zawsze były dla nas ważne (...). Jeszcze długo przed rozpoczęciem kampanii wyborczej zajęliśmy się nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która wiem, że jest przydatna i chwalona - również przez organizacje, które przez wiele lat zajmują się ochroną zwierząt. Słyszeliśmy też o pewnych problemach tego schroniska i dlatego będziemy chcieli je rozwiązywać. To jest nasze twarde zobowiązanie – oświadczył.

Po briefingu Jaki wyprowadził na spacer dwa psy ze schroniska. Dziennikarzom powiedział, że „na razie” nie będzie ich adoptował, ale "być może w przyszłości". Dodał, że ma już w domu trzy psy i kota.