To będzie wyjątkowa edycja Poznań Air Show

/ twitter.com/@UniqBeauties

  

Międzynarodowe Pokazy Lotnicze - Poznań Air Show odbędą się w stolicy Wielkopolski 19 i 20 maja. Organizatorzy przekonują, że będzie to unikatowa impreza w skali Europy; jedyne tego typu show na czynnym lotnisku cywilnym.

720 minut pokazów oglądać ma ponad 100 tys. widzów. W powietrze wzbije się w sumie 80 maszyn wojskowych i cywilnych. Zaplanowano 35 pokazów solowych i grupowych, spotkania z pilotami, statyczne pokazy sprzętu, pokazy grup rekonstrukcyjnych, liczne atrakcje dla całych rodzin.

W związku z odbywającymi się w przyszłym tygodniu po raz pierwszy w Polsce ćwiczeniami NATO Tiger Meet, w trakcie Poznań Air Show będzie można zobaczyć również wyczyny najlepszych pilotów służących w siłach powietrznych krajów członkowskich Sojuszu.

Impreza będzie nawiązywać do stulecia odzyskania niepodległości i powstania wielkopolskiego, ale także do stulecia polskiego lotnictwa.

- Jest to fenomen na skalę europejską – będzie to jedyne tego typu show organizowane na czynnym lotnisku pasażerskim. Wydarzenie będzie unikatowe także dlatego, że wezmą w nim udział maszyny uczestniczące w NATO Tiger Meet. Część wojskowych maszyn wyląduje na Ławicy i będzie można je zobaczyć z bliska. Już dziś widzimy, że zainteresowanie Poznań Air Show jest bardzo duże, spodziewamy się gości także z Europy i świata – powiedział wiceprezes Międzynarodowych Targów Poznańskich Tomasz Kobierski. MTP jest organizatorem imprezy.

W Poznaniu będzie można podziwiać m.in. pokazy Grupy Akrobacyjnej Żelazny, Artura Kielaka oraz zespołów SkyMagic S3 WAT, 57-my Team, 3AT3 Formation Flying Team, Grupa Żelazny, Yak-3 czy CA 13 Boomerang.

Do Poznania na rozpoczynające się w poniedziałek ćwiczenia NATO Tiger Meet przybędą samoloty i śmigłowce eskadr, które mają w swoim znaku wizerunek tygrysa. F-16, eurofightery, gripeny i śmigłowce przylatują m.in. z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Węgier, Turcji, Włoch, USA i Holandii. To jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń tego typu; w Polsce organizowane jest po raz pierwszy.

Do zabezpieczenia działań powietrznych podczas NATO Tiger Meet, do Polski przylatuje też samolot lotniczego systemu ostrzegania i kontroli AWACS. W trakcie Poznań Air Show będzie można zobaczyć ten samolot od środka.

Międzynarodowe Pokazy Lotnicze organizowane są w roku jubileuszu stulecia niepodległości i stulecia wybuchu powstania wielkopolskiego, a także u progu setnej rocznicy zdobycia przez powstańców wielkopolskich niemieckiego lotniska w podpoznańskiej wsi Ławica. Zdarzenie to miało istotny wpływ nie tylko na przebieg powstania, ale i na rozwój polskiego lotnictwa.

Zdobyte rankiem 6 stycznia 1919 roku lotnisko było ostatnim bastionem oporu Niemców w pobliżu wyzwolonego miasta. Zdobycie lotniska i sprzętu było też bardzo istotne dla powodzenia powstania wielkopolskiego; niemieckie samoloty przemalowano na polskie barwy i już następnego dnia odbył się pierwszy, kontrolny lot nad Poznaniem.

W trakcie kolejnych walk w różnych częściach Wielkopolski polskie lotnictwo wspomagało powstańców z powietrza. 9 stycznia 1919 r. Polacy zbombardowali lotnisko we Frankfurcie nad Odrą.

Ze zdobytego sprzętu sformowano kilka eskadr lotniczych, dających początek polskiemu lotnictwu. Polscy lotnicy na zdobytych maszynach walczyli później o Lwów, odpierali też wojska bolszewickie w 1920 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyrok ws. 5-latka, który utonął w studzience

/ Madalin Calita

  

Sąd Okręgowy w Koszalinie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji wobec rodziców 5-latka, który utonął w studzience kanalizacji w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca, wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie, stosując przyjętą przez sąd zmianę kwalifikacji zarzucanego mu czynu.

 "Sąd utrzymał wyrok pierwszej instancji, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca. Wobec ojca warunkowo na rok umorzył postępowanie, stosując przy tym zmienioną już przez sąd pierwszej instancji kwalifikację zarzucanego mu czynu z nieumyślnego spowodowania śmierci, na narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia. Wyrok jest prawomocny" – poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki.

Rozprawa była niejawna.

Przykucki poinformował, że od wyroku pierwszej instancji odwołały się obie strony. Obrona chciała uniewinnienia dla ojca 5-letniego Szymona, który utonął w niezabezpieczonej studzience nieczynnej kanalizacji w Białogardzie. Prokuratura chciała, jak w akcie oskarżania, kary dla obojga rodziców Magdaleny i Krzysztofa S. za nieumyślne spowodowanie śmierci syna.

Sąd Rejonowy w Białogardzie wydał wyrok 22 stycznia 2019 r. Mimo, że proces toczył się z wyłączeniem jawności, sędzia Sylwia Estkowska-Machula pozwoliła na obecność mediów podczas uzasadniania wyroku. W ocenie sądu nie było podstaw do skazania oskarżonej, "nie można jej przypisać żadnej odpowiedzialności, skoro pieczę nad małoletnim synem miał sprawować i faktycznie sprawował ojciec".

Według sądu oskarżony nie sprawował należytej opieki nad synem. Sędzia wskazała, że chłopiec bez nadzoru dorosłych przebywał na placu zabaw, a następnie na terenie poza nim. Był tylko z dziećmi w wieku 8-10 lat. Ojciec wyjaśniał, że obserwował syna przez okno i spuścił go z oka tylko na chwilę, ale w ocenie sądu "trwało to dłuższą chwilę".

Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie doprowadził do narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Natomiast nie było podstaw, by oskarżonemu w jakikolwiek sposób przypisać to, iż nieumyślnie doprowadził do śmierci syna.

Odrębne śledztwo w sprawie ustalenia osób odpowiedzialnych za niezabezpieczenie studzienek kanalizacyjnych prowadzone jest przez prokuraturę.

Szymon utonął 21 czerwca 2017 r. Według ustaleń zakończonego w czerwcu 2018 r. śledztwa, chłopiec bawił się z dziećmi przed swoim domem. Ojciec zerkał na niego przez okno. Na chwilę spuścił go z oczu. Gdy zobaczył uciekające dzieci, a wśród nich nie było jego syna, wybiegł z domu. Podczas poszukiwań chłopca przy niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej, położonej około 20 m od placu zabaw, ojciec znalazł jego but. Wszedł do studzienki wypełnionej wodą i wydostał syna na powierzchnię. Reanimował go do przyjazdu karetki pogotowia. Niestety, dziecka nie udało się uratować. Przyczyną śmierci, co wykazała sekcja zwłok, było utonięcie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl