Jest porozumienie z burmistrzem Jersey City Stevenem Fulopem ws. Pomnika Katyńskiego. Monument pozostaje na wybrzeżu, 60 metrów od miejsca gdzie się teraz znajduje

- napisał konsul generalny Maciej Golubiewski na Twitterze.

- Myślę, że to jest wielki sukces tych wszystkich, którzy się zaangażowali w obronę pomnika. Konsula Golubiewskiego, tych, którzy podjęli akcję sądową i tych wszystkich, którzy protestowali. To pokazuje, że jeżeli się chce, jeśli się zmobilizujemy, jesteśmy stanowczy i negocjujemy, to jesteśmy skuteczni. To bardzo dobra wiadomość, jeżeli tak ta sprawa się zakończy

- powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl prof. Zdzisław Krasnodębski.

Od samego początku wydawało mi się, że pan burmistrz Jersey City niepotrzebnie wywołał ten konflikt, bo gdyby od początku zaczął rozmowy, to do sprawy by w ogóle nie doszło, a niektóre jego wypowiedzi były zupełnie nie na miejscu. Tym bardziej trzeba się cieszyć, że się z tego wycofał i poszedł po rozum do głowy

- dodał nasz rozmówca.

Do porozumienia doszło w dzień po tym, kiedy burmistrz Jersey City poinformował na Twitterze, że pomnik zostanie przeniesiony w prominentne miejsce.

Maciej Rusiński, szef Klubu „GP” w Nowym Jorku, uczestniczący w działaniach Komitetu Katyńskiego zapewnił, że mimo wszystko sobotnia demonstracja w obroni monumentu odbędzie się.

Sobotnia demonstracja organizowana przez Komitet Katyński (KK) jest wciąż potrzebna, bo nie znamy oficjalnych ustaleń, a bardzo istotne jest pokazać szeroki odzew i duże znaczenie pomnika dla lokalnej społeczności

– powiedział portalowi niezalezna.pl Maciej Rusiński.

CZYTAJ WIĘCEJ: Przełom w Jersey City? „Sprawa nie musi być jeszcze wcale przesądzona. Sobotni protest się odbędzie!”