Górnicy z Zofiówki opuścili szpital

Zdjęcie ilustracyjne / kwsa.pl

  

Dwóch górników poszkodowanych w sobotnim wypadku w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju opuściło dziś szpital. Pod ziemią wieczorem kontynuowane było pompowanie rozlewiska, za którym powinni być trzej poszukiwani po wstrząsie górnicy.

O opuszczeniu szpitala przez górników poinformowała w komunikacie Jastrzębska Spółka Węglowa.

Jej przedstawiciele podkreślili, że ratownicy cały czas usiłują obniżyć poziom zalewiska uniemożliwiającego dostęp do części chodnika, w której powinni być poszukiwani. Aby zwiększyć wydajność dotąd pracujących pomp na sprężone powietrze, wykorzystana będzie pompa elektryczna - zamontowana na końcu całego systemu. Urządzenie ważące 900 kg jest obecnie przenoszone w chodniku w trzech częściach. Transport sprzętu utrudniają jego waga i gabaryty przy małym prześwicie wyrobiska. Woda z zalewiska będzie wypompowywana przy zastosowaniu kaskady 3 lub 4 pomp. Dzięki silniejszemu urządzeniu elektrycznemu, wydajność ma być siedmiokrotnie większa niż dotąd.

JSW przypomniała, że pompa elektryczna była gotowa do pracy od kilku dni. Do tej pory nie można było jej użyć ze względu na zbyt wysokie stężenie metanu w rejonie akcji. Urządzenia elektryczne mogą pracować w wyrobisku przy stężeniu metanu poniżej 2 proc.

Przedstawiciele JSW przekazali też, że do Zofiówki przyjechali w piątek minister energii Krzysztof Tchórzewski oraz wiceminister Grzegorz Tobiszowski. Obaj wzięli udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego i rozmawiali z ratownikami. Minister Tchórzewski spotkał się również z rodzinami górników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nowe informacje Służby Więziennej o Stefanie W.

/ Twitter.com/Pomorska Policja (@PomorskaPolicja)

  

"Służba Więzienna dochowała wszelkich procedur związanych ze zwolnieniem Stefana W. z więzienia. Przed jego zwolnieniem nie posiadano informacji o obawach związanych z zachowaniem syna sformułowanych przez jego matkę" - poinformowała rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej Elżbieta Krakowska.

Elżbieta Krakowska podkreśliła, że "Służba Więzienna dochowała wszelkich procedur związanych ze zwolnieniem skazanego z więzienia".

Określonych w art. 168a§4 kodeksu karnego wykonawczego nakładających na naszą formację obowiązek powiadomienia właściwej jednostki Policji, na co najmniej 14 dni przed wyznaczonym terminem zwolnienia skazanych za poważne przestępstwa, którzy odbywają karę w wymiarze powyżej 3 lat. Wspomniana procedura według ustawodawcy daje Policji czas na podjęcie stosownych działań

 - zaznaczyła.

Dodała, że o terminie i godzinie zwolnienia Stefana W. policja została poinformowana 23 dni wcześniej.

Przed zwolnieniem skazanego Służba Więzienna nie posiadała jakichkolwiek informacji o obawach i ewentualnych zagrożeniach związanych z zachowaniem syna formułowanych przez jego matkę. W sprawie Stefana W. prowadzono z Policją także dodatkową wymianę informacji, a jej zakres i sposób wykorzystania podlega ocenie Prokuratury

 - podkreśliła.

Rzecznik prasowa zaznaczyła, "stan zdrowia, także psychicznego, był systematycznie monitorowany przez lekarzy różnych specjalności, którzy w większości są zewnętrznymi specjalistami zatrudnionymi przez Służbę Więzienną w formie kontraktów".

Skazany był 20-krotnie konsultowany psychiatrycznie przez ww. specjalistów. Dodatkowo przez ostatnie dwa lata ponad 50 razy przez lekarza, kierownika ambulatorium, w tym w tygodniu poprzedzającym zwolnienie dwukrotnie. Skazany przez okres 2 miesięcy przebywał w więziennym oddziale psychiatrycznym. Żaden ze specjalistów nie widział potrzeby stosowania oddziaływań specjalistycznych w postaci np. kierowania osadzonego do oddziału terapeutycznego lub psychiatrycznego, a w diagnozach psychiatrycznych i psychologicznych nie wskazano, że jest osobą stwarzającą zagrożenie dla innych ludzi. Należy także podkreślić, że wszystkie diagnozy i zalecenia lekarzy są dla personelu więziennego wiążące, jako wskazania do dalszego postępowania ze skazanym w zakresie jego zdrowia

- mówiła.

Biorąc powyższe pod uwagę Stefan W. nie kwalifikował się do objęcia go ustawą o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób

- dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl