Ks. Królak: Chrześcijanie nie mogą ulegać propagandzie i iść za cywilizacją śmierci

/ screen Telewizja Republika

  

- Chrześcijanie nie mogę ulegać propagandzie świata, idąc za cywilizacją śmierci. Nie można podobać się ludziom i Bogu. Nie można służyć dwóm panom, nie można mieć podzielonego sumienia. (...) Demokracja bez Boga jest demoniczna, stawia człowieka na miejscu Boga. Wtedy prawda staje się zbędna, nie ma żadnych norm, wszystko jest względne - mówił dziś w homilii podczas mszy świętej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej ks. Walenty Królak.

Msza święta w Archikatedrze Warszawskiej była jednym z ostatnich punktów obchodów 97. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. W uroczystej liturgii wzięły udział rodziny ofiar tragedii i przedstawiciele wysokich władz państwowych. Podczas homilii ks. Walenty Królak zwrócił szczególną uwagę na role nadziei w życiu chrześcijan.

- Patrzymy w Niebo, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Ojca, patrzymy w Niebo, gdzie jest nasza ojczyzna. Chrystus mówi dzisiaj: "nie zostawiam was sierotami, powrócę do was i rozradują się wasze serca. (...) Ja jestem drogą prawdą i życiem". Dlatego spotykamy się każdego miesiąca, bo wierzymy, że nasze siostry i bracia są w Niebie u Boga, że ich śmierć wyda obfite owoce. Bo ziarno, które wrzucone w ziemię obumiera, wydaje plon obfity. Ta wiara nas gromadzi i ta wiara podtrzymuje naszą nadzieję. Również na poznanie prawdy. W domu Ojca nie będzie już żadnych tajemnic, wszystko będzie znane i poznane

- mówił duchowny.

- Żyjemy na świecie, ale nie należymy do świata. Uczeń Chrystusa idzie jego śladami - doświadcza cierpienia, niezrozumienia, odrzucenia, krzyża. Podobny do swojego Pana. Żyje nadzieją chwały. Ile smutku i łez spowodowała katastrofa smoleńska, a jednak żyjemy nadzieją - nadzieja nie umarła

- dodał ks. Królak.

W dalszej części homilii kapłan podkreślił, jak ważna w dzisiejszych czasach jest ochrona życia ludzkiego.

- Jednym z największych wyzwań naszego czasu jest dawanie świadectwa ochronie życia. I to sprawa, która wynika i z naszej wiary i z naszego człowieczeństwa. To kryterium naszej wiary i naszego człowieczeństwa. Każde życie jest bezcenne. Dlatego tak przeżywamy śmierć naszych sióstr i braci, bo utraciliśmy coś cennego - ich bogactwo duchowe, bogactwo ich życia, ale każde życie jest taką wartością. Chrześcijanie nie mogę ulegać propagandzie świata, idąc za cywilizacją śmierci. Nie można podobać się ludziom i Bogu. Nie można służyć dwóm panom, nie można mieć podzielonego sumienia. (...) Demokracja bez Boga jest demoniczna, stawia człowieka na miejscu Boga. Wtedy prawda staje się zbędna, nie ma żadnych norm, wszystko jest względne. Dla pobudek egoistycznych czy ekonomicznych można zabijać człowieka poczętego czy chorego

 

- wskazywał ks. Walenty Królak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uwaga, trolle z Rosji już działają! Bzdury puszczane do sieci - akcja przed eurowyborami

zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Kampania wyborcza ruszyła w wielu krajach, a w internecie kolportowanych jest wiele fake newsów lub "opinii" mających wprowadzić zamieszanie. Absurdalne tezy szerzą przed eurowyborami powiązane z Rosją konta w mediach społecznościowych. Unijni eksperci przestrzegają przed dezinformacją.

Mająca siedzibę w wieżowcu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych grupa zadaniowa East StratCom, która zajmuje się śledzeniem rosyjskich działań w domenie informacyjnej, ma przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego sporo pracy.

Od 23 do 26 maja mieszkańcy wszystkich krajów unijnych wybiorą ponad 700 europosłów (ich dokładna liczba będzie zależała od tego, czy dojdzie wcześniej do brexitu, czy nie).

Kampanie są mocno narażone na działania dezinformacyjne. Unijni eksperci odpowiedzialni za stronę euvsdisinfo.eu podkreślają, że już teraz można zauważyć próby ingerowania w proces okołowyborczy. Kremlowskie starania jak do tej pory skupiają się na tym, by jak najwięcej Europejczyków uwierzyło, że ich głos nie ma znaczenia i nie ma sensu fatygować się do urn.

Argumenty, jakie pojawiają się w tym kontekście, mają przekonywać odbiorców takiego przekazu, że decyzje w UE są podejmowane przez oderwane od rzeczywistości elity. Są też konspiracyjne teorie, że posłowie do Parlamentu Europejskiego działają na zlecenie Stanów Zjednoczonych.

"Inne przesłania mają na celu przekonanie, że w UE prawie nic nie działa prawidłowo, a europejskie elity po prostu próbują odwrócić uwagę Europejczyków od tego, obwiniając za wszystko Rosję, w tym za wtrącanie się w wybory"

- podkreślają w swojej analizie eksperci East StratCom.

Celem takich przekazów - jak opowiada PAP jeden z unijnych ekspertów - ma być zdezorientowanie wyborców, zniechęcenie ich, sprawienie, by kwestionowali absolutnie wszystko i w efekcie zrezygnowali z udziału w eurowyborach. Skutkiem tego ma być jak najmniejsza frekwencja, by jak największe szanse miały partie populistyczne i by już po wyborach można było podważać mandat demokratyczny europarlamentu.

"Kreml najprawdopodobniej będzie próbował ingerować w wybory do Parlamentu Europejskiego, aby zabezpieczyć jak najwięcej miejsc dla prorosyjskich lub eurosceptycznych sił politycznych"

- oceniła w niedawnym raporcie Estońska Służba Wywiadu Zagranicznego.

Według Estończyków zwłaszcza większe kraje członkowskie jak Francja, Niemcy czy Włochy będą narażone na takie próby. Niższa niż zazwyczaj frekwencja w eurowyborach zwiększa prawdopodobieństwo, że Moskwa podejmie bardziej skoncentrowane wysiłki, ale na mniejszą skalę, by zmobilizować elektorat spełniający jej potrzeby.

Przykładów mieszania się Kremla przed ważnymi rozstrzygnięciami nie brakuje. W czasie kampanii przed referendum, w którym Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z UE, tylko na Twitterze działało 150 tys. kont powiązanych z Rosją, które zostały zidentyfikowane jako rozsiewające dezinformację.

Z danych zebranych z publicznych źródeł przez East StratCom wynika, że w kampanii w sprawie brexitu przed dwoma laty w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 18 mln antyunijnych wpisów ze strony rosyjskich trolli.

Kreml mieszał się też, choć na znacznie mniejszą skalę, w ubiegłoroczne wybory w Niemczech. Portal Euvsdisinfo podaje, że ponad 7 proc. wpisów w różnych dyskusjach dotyczących wyborów na Twitterze generowały boty. Najnowszy przykład to sztuczne podkręcanie i ukierunkowanie dyskusji na temat działań "żółtych kamizelek" we Francji.

W tej chwili nie wiadomo, jaka jest - czy może być - skala takiego zjawiska w Polsce. Unijni eksperci szacują jednak, że 15 proc. kont na Twitterze to boty, które mają generować dyskusje tak, by szły w określonym kierunku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl