W bogatych krajach matki nie karmią piersią

/ pixabay.com

  

Liczba dzieci, które nie są karmione piersią, jest nadal wysoka, szczególnie w krajach najbogatszych - alarmuje UNICEF. Jak podaje, 2,6 miliona dzieci w krajach bogatych nigdy nie było karmionych piersią, ponad jedna trzecia z nich urodziła się w Stanach Zjednoczonych.

UNICEF informuje, że na całym świecie każdego roku około 7,6 mln dzieci nie jest karmionych piersią.

Organizacja zaznacza, że według badań mleko matki ratuje życie dzieci, chroni je przed chorobami śmiertelnymi, ułatwia osiąganie lepszych wyników w nauce i wyższego ilorazu inteligencji.

- Mimo tego 21 proc. dzieci w krajach o wysokich dochodach nie jest karmionych piersią. W krajach średniozamożnych i o niskich dochodach ten wskaźnik wynosi 4 proc. - podaje UNICEF.

- Karmienie piersią to najlepszy prezent, jaki każda matka może dać swojemu dziecku, a także sobie samej 

- powiedziała cytowana w komunikacie zastępca dyrektora generalnego UNICEF Shahida Azfar.

Organizacja zwraca uwagę, że odsetek niemowląt, które choć raz były karmione piersią, jest o wiele wyższy w krajach ubogich i średniozamożnych, takich jak Bhutan (99 proc.), Madagaskar (99 proc.) i Peru (99 proc.) niż w krajach takich jak Irlandia (55 proc.), Stany Zjednoczone (74 proc.) czy Hiszpania (77 proc.). Łącznie 2,6 miliona dzieci w krajach bogatych nigdy nie było karmionych piersią. Ponad jedna trzecia z nich urodziła się w Stanach Zjednoczonych.

Jak pokazują dane przytoczone przez UNICEF, w krajach ubogich i średniozamożnych czas karmienia piersią zależy od dochodów rodziny. Dzieci z najuboższych rodzin w wieku dwóch lat są półtora raza częściej karmione piersią niż dzieci z rodzin najbogatszych. Największe rozbieżności występują w krajach Afryki Zachodniej i Środkowej, Ameryki Południowej i na Karaibach, gdzie dzieci z najuboższych rodzin są niemal dwa razy częściej karmione piersią niż dzieci z rodzin bogatych.

- Zamożne matki żyjące w krajach ubogich mniej chętnie karmią piersią. Odwrotnie, co paradoksalne, jest w krajach bogatych. Tam to właśnie kobiety o niskim dochodzie najrzadziej karmią piersią - podkreśla Shahida Azar. - Te dane wyraźnie pokazują, że niezależnie od poziomu rozwoju państwa nie dostarczają matkom odpowiednich informacji i nie zapewniają wsparcia w karmieniu piersią - ocenia.

Czynniki prowadzące do wyższych wskaźników karmienia piersią są różne. Jak podkreśla UNICEF, kraje takie jak Indie i Wietnam wdrożyły politykę ochrony i promowania karmienia piersią. Z kolei Turkmenistan ma bardzo wysoki odsetek kobiet, które rodzą dzieci w szpitalach z tytułem Szpitala Przyjaznego Dziecku. Niemal wszystkie matki w Nowej Zelandii i na Sri Lance rodzą dzieci w takich właśnie ośrodkach medycznych. Według organizacji, kontekst kulturowy i polityczny, w tym wsparcie ojców, rodzin, pracodawców i społeczności, odgrywa decydującą rolę.

UNICEF apeluje do rządów państw, sektora prywatnego i społeczeństwa, aby m.in. zwiększyć finansowanie i świadomość w celu podniesienia wskaźników karmienia piersią od narodzin aż do drugiego roku życia. Proponuje także wdrożenie norm prawnych, regulujących wprowadzenie do obrotu mieszanek dla niemowląt i innych substytutów mleka kobiecego oraz butelek i smoczków, a także wprowadzenie płatnego urlopu rodzinnego i zasad karmienia piersią w miejscu pracy, w tym płatnych przerw na to.

Ponadto organizacja sugeruje wdrożenie "10 kroków do udanego karmienia piersią", zapewnienie mleka kobiecego dla chorych niemowląt oraz upewnienie się, że matki otrzymują poradnictwo w zakresie karmienia piersią w ośrodkach medycznych i w pierwszym tygodniu po porodzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyrok ws. 5-latka, który utonął w studzience

/ Madalin Calita

  

Sąd Okręgowy w Koszalinie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji wobec rodziców 5-latka, który utonął w studzience kanalizacji w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca, wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie, stosując przyjętą przez sąd zmianę kwalifikacji zarzucanego mu czynu.

 "Sąd utrzymał wyrok pierwszej instancji, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca. Wobec ojca warunkowo na rok umorzył postępowanie, stosując przy tym zmienioną już przez sąd pierwszej instancji kwalifikację zarzucanego mu czynu z nieumyślnego spowodowania śmierci, na narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia. Wyrok jest prawomocny" – poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki.

Rozprawa była niejawna.

Przykucki poinformował, że od wyroku pierwszej instancji odwołały się obie strony. Obrona chciała uniewinnienia dla ojca 5-letniego Szymona, który utonął w niezabezpieczonej studzience nieczynnej kanalizacji w Białogardzie. Prokuratura chciała, jak w akcie oskarżania, kary dla obojga rodziców Magdaleny i Krzysztofa S. za nieumyślne spowodowanie śmierci syna.

Sąd Rejonowy w Białogardzie wydał wyrok 22 stycznia 2019 r. Mimo, że proces toczył się z wyłączeniem jawności, sędzia Sylwia Estkowska-Machula pozwoliła na obecność mediów podczas uzasadniania wyroku. W ocenie sądu nie było podstaw do skazania oskarżonej, "nie można jej przypisać żadnej odpowiedzialności, skoro pieczę nad małoletnim synem miał sprawować i faktycznie sprawował ojciec".

Według sądu oskarżony nie sprawował należytej opieki nad synem. Sędzia wskazała, że chłopiec bez nadzoru dorosłych przebywał na placu zabaw, a następnie na terenie poza nim. Był tylko z dziećmi w wieku 8-10 lat. Ojciec wyjaśniał, że obserwował syna przez okno i spuścił go z oka tylko na chwilę, ale w ocenie sądu "trwało to dłuższą chwilę".

Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie doprowadził do narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Natomiast nie było podstaw, by oskarżonemu w jakikolwiek sposób przypisać to, iż nieumyślnie doprowadził do śmierci syna.

Odrębne śledztwo w sprawie ustalenia osób odpowiedzialnych za niezabezpieczenie studzienek kanalizacyjnych prowadzone jest przez prokuraturę.

Szymon utonął 21 czerwca 2017 r. Według ustaleń zakończonego w czerwcu 2018 r. śledztwa, chłopiec bawił się z dziećmi przed swoim domem. Ojciec zerkał na niego przez okno. Na chwilę spuścił go z oczu. Gdy zobaczył uciekające dzieci, a wśród nich nie było jego syna, wybiegł z domu. Podczas poszukiwań chłopca przy niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej, położonej około 20 m od placu zabaw, ojciec znalazł jego but. Wszedł do studzienki wypełnionej wodą i wydostał syna na powierzchnię. Reanimował go do przyjazdu karetki pogotowia. Niestety, dziecka nie udało się uratować. Przyczyną śmierci, co wykazała sekcja zwłok, było utonięcie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl