Niedawno Prokuratura Krajowa wstąpiła o uchylenie immunitetu Sławomirowi Neumannowi. Efektem działań Neumanna w resorcie zdrowia było "osiągnięcie korzyści majątkowych w wysokości 13,5 miliona złotych przez warszawską klinikę medyczną, która bezprawnie pobierała od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane w rzeczywistości przez Narodowy Fundusz Zdrowia".

CZYTAJ WIĘCEJ: Czarne chmury nad politykami PO. Prokuratura chce uchylenia immunitetu Neumanna

Mimo wykrytych nieprawidłowości Narodowy Fundusz Zdrowia – wskutek nacisków wiceministra Neumanna – wycofał się z wypowiedzenia klinice kontraktu i przedłużył go na kolejny rok – czytamy w komunikacie PK.
Ponadto w czasach rządów partii Neumanna nasz kraj stracił 200-250 mld zł na wyłudzeniach podatku VAT.
Dziś rano Neumann pytany był w RMF FM o swój immunitet. Zapewnił, że podjął decyzję o zrzeczeniu się immunitetu.

Według posła Prawa i Sprawiedliwości Macieja Wąsika, działania Neumanna przeczą narracji PO, że państwo PiS jest państwem policyjnym.

Jeżeli sam Sławomir Neumann zrzeka się immunitetu i nie korzysta z tego uprawnienia, to świadczy o tym, że wierzy w wymiar sprawiedliwości i nie widzi tu politycznego kontekstu sprawy. Chce wyjaśnić przed organami ściganie te zarzuty, które mają być mu postawione. Uważam, że jest to sygnał pokazujący zakłamanie narracji Platformy Obywatelskiej, że państwo PiS jest państwem policyjnym

– podkreślił polityk.

Nasz rozmówca słowa Neumanna odebrał jako potrzebę składania wyjaśnień, współdziałania z organami ścigania.

Politycy PO przekonywali, że to sprawa Sławomira Neumanna była już w prokuraturze. Wówczas śledztwo umorzono.

Prawdopodobnie pojawiły się okoliczności, które sprawiły, że śledztwo zostało wznowione. Być może zostało ono zbyt pochopnie umorzone, nie znam szczegółów. Niemniej jednak po to właśnie jest prokuratura i sądy, by takie sprawy badać. Jestem przekonany, że zostanie ona dokładnie rozpatrzona i pan Sławomir Neumann będzie miał okazję złożyć wyjaśnienia

– dodał Maciej Wąsik.