Odpowiadając na zarzut Pawła Adamowicza o tym, że nie ma doświadczenia, gość Telewizji Republika powiedział, że "pan Adamowicz wiele starszy nie był ode mnie, gdy został prezydentem".

Myślę, że to przejawia się zazdrość po stronie obecnego prezydenta, ale mówiąc na poważnie, że trudno mieć takie doświadczenie, jak pan prezydent, który rządzi 20 lat. Chociaż szczerze mówiąc akurat takiego doświadczenia, jak pan prezydent nie chciałbym mieć – dodał.

Kacper Płażyński odniósł się również do afery Amber Gold.

Chciałbym powiedzieć, że mnie to na początku zaskakiwało, ale im dłużej trwały pracę sejmowej komisji ds. Amber Gold, to wszyscy zaczęliśmy rozumieć, że te organy państwowe nie działały tak, jak powinny działać. Obawiam się, że dalej tak to może działać. Zdecydowana większość prokuratorów, którzy wtedy prowadzili te sprawy, do tej pory sprawują tę władzę – mówił.

Podkreślił, że "dzisiaj widzimy, że za tym wszystkim stały bardzo potężne interesy".

Trzeba się zastanowić kto za tym wszystkim stoi i kto na tym mógł najbardziej skorzystać. Wydaje się, że zagraniczne linie lotnicze – dodał.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy zaznaczył jednak, że nie dziwi go to, że działo się właśnie w Gdańsku.

Ta bliskość relacji towarzyskich, służbowych, również między służbami a politykami są skandaliczne – wskazał.