Tusk złamał procedury bezpieczeństwa

  

Donald Tusk login i hasło do swojego służbowego laptopa ma przyklejone obok klawiatury na małej kartce. Jeden z najważniejszych komputerów w kraju jest więc praktycznie niezabezpieczony. Były szef ABW w rozmowie z portalem Niezależna.pl tłumaczy, że taka sytuacja ośmiesza służby specjalne i premiera Tuska.

Dostęp do komputera premiera może uzyskać każdy. Nie potrzeba do tego nawet umiejętności hakerskich. Login i hasło do komputera przyklejone na kartce obok klawiatury uwiecznił na zdjęciu fotoreporter PAP. Zdjęcie zostało wykonane w sali przed posiedzeniem rządu.

Z ustaleń portalu Niezależna.pl wynika, że tego typu sytuacja jest skandaliczna i niedopuszczalna w żadnej poważnej firmie oraz instytucji. Złamane zostały wszelkiego rodzaju standardowe procedury bezpieczeństwa. Jest oczywiste, że praktycznie niezabezpieczony komputer szefa rządu stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Znajdują się tam poufne dokumenty i korespondencja.

W sytuacji, gdy w grę wchodzi zabezpieczenie jednego z najważniejszych komputerów w kraju, inne państwa korzystają z tokenów – generatorów kodów jednorazowych, które posiadają jeszcze dodatkowe zabezpieczenie w postaci specjalnego systemu haseł.

- Po pierwsze należałoby sprawdzić, czy laptop o którym mowa, jest wykorzystywany do posiedzeń Rady Ministrów, czy jest to jedynie komputer, z którego premier korzysta np. podczas konferencji prasowych. Jeśli jest to komputer wykorzystywany do posiedzeń Rady Ministrów, na pewno znajdują się tam dane niejawne wykorzystywane w pracach rządu. Sytuacja, w której tego typu sprzęt nie jest odpowiednio zabezpieczony, ośmiesza premiera oraz instytucje zajmujące się ochroną w sferze teleinformatycznej. Ogólną odpowiedzialność za bezpieczeństwo teleinformatyczne kraju ponosi ABW, jednak nie bez wpływu pozostają także odpowiednie struktury w Kancelarii Premiera. Sytuacja, w której dostęp do służbowego laptopa premiera nie jest zabezpieczony z całą pewnością zagraża bezpieczeństwu państwa, ponieważ osoby niepożądane mogą przejąć znajdujące się tam materiały poufne i niejawne, a następnie wykorzystać te informacje w celach wywiadowczych i biznesowych. Wiedza o planowanych poczynaniach rządu jest w tym przypadku niezwykle cenna – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezależna.pl były szef ABW Bogdan Święczkowski.

Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego podkreśla, że gdy on był szefem Agencji, nie było możliwości, żeby kierownictwo służb i państwa wykorzystywało sprzęt mogący zawierać informacje niejawne do prywatnych działań.

- Takie urządzenia znajdowały się w chronionych pomieszczeniach, nie mogły być wynoszone i mogły być używane tylko w tym miejscu. Oczywiście cały sprzęt był odpowiednio zabezpieczony. O szczegółach zabezpieczeń oczywiście nie mogę mówić, ale oczywiste jest, że nie były to tylko hasła, które stanowią najprostszy, podstawowy rodzaj zabezpieczeń. Zasada była taka, że nikt nie mógł wykorzystywać sprzętu służbowego do celów pozasłużbowych. Sytuacja, w której dostęp do komputera premiera może mieć praktycznie każdy, po prostu ośmiesza służby specjalne i Donalda Tuska – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezależna.pl Bogdan Święczkowski.

(fot. PAP/Radek Pietruszka)


(fot. PAP/Radek Pietruszka)


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Wstrząsające nagrania z Chin - ZOBACZ, jakie spustoszenie sieje koronawirus

  

Trupy i chorzy na ulicach, ludzie padający nagle na chodnik, cierpiące dzieci, akcje służb sanitarnych, prowizoryczne szpitale... Portal Niezalezna.pl publikuje wstrząsające nagrania z Chin, w których szaleje koronawirus. Według oficjalnych danych chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia liczba ofiar śmiertelnych wirusa w Państwie Środka wzrosła do 2004, a w ostatnich 24 godzinach bilans ten zwiększył się o 136 osób. Ale wszystko wskazuje na to, że prawdziwa liczba zgonów jest znacznie większa.

Komisja podała, że 132 nowe przypadki śmiertelne miały miejsce w centralnej prowincji Hubei, z czego 116 w mieście Wuhan, gdzie przed Nowym Rokiem wybuchła epidemia koronawirusa. W prowincji tej liczba ofiar śmiertelnych obecnie wynosi 1921.

Odnotowano 1749 nowych przypadków zakażenia, z czego 1693 w Hubei. Tym samym liczba osób zainfekowanych w Chinach wzrosła do 74 185, z czego 61 682 odnotowano w Hubei.

Według Komisji nastąpił spadek liczby osób zakażonych, bowiem dzień wcześniej informowano o 1886 nowych przypadkach infekcji. Wzrost jednak nastąpił w bilansie ofiar śmiertelnych, bowiem 24 godziny wcześniej odnotowano 98 nowych zgonów.

Epidemia rozprzestrzeniła się na ok. 30 krajów na całym świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię i USA. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd trzy zgony – w Japonii, na Filipinach i w Hongkongu.

Koronawirus z Wuhanu, stolicy prowincji Hubei, może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc.

Oto nagrania pokazujące prawdziwą sytuację w Chinach - jakże inną od tej przedstawianej przez reżimowe chińskie media:

 
 
 
 
 
 


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts